Jestem, jak by to nazwać... zwolenniczką, o. Zwolenniczką filozofii rodzicielstwa bliskości. A może po prostu nie na moje nerwy słuchanie płaczu dziecka... I do tego mogę się określić jako laktywistkę. Coraz bardziej zagorzałą ;)
"Siedzę" w domu z małą. Piorę, sprzątam, gotuję, piekę, zabawiam... Bloguję ;)
Planuję przyszłość, o ile w dzisiejszych czasach można ją planować.
Trzynastego lutego 2012 roku wszystko się zmieniło. Dopełniło. Pojawiła się Ona. Córka. A to są migawki z naszego z Nią życia. Przed i po trzynastym. :)
W sprawach wszelakich pisać można do mnie na adres czarownica.agata@gmail.com




