Kiedyś byłam czytaczem namiętnym. W autobusach, na przystankach, przy jedzeniu, do spania, kąpieli, na kibelku, no wszędzie.
Z tej miłości do literatury poszłam, o ja głupia, na polonistykę.
Wiecie ile książek jest do przeczytania podczas jednego roku studiów na filologii polskiej? Z samej Historii Literatury Polskiej ponad sto. Plus minimum 40 do pracy rocznej. Plus lektury i artykuły na inne zajęcia. Gdyby to jeszcze o czytanie chodziło... Ale nieee, trzeba się było uczyć tego na pamięć. I to nie tyle treści książek, a wstępów, czyli suchych faktów, dat, pojęć. Po dwóch latach uznałam, że mam dość. Że polonistyka zabija moją miłość do książek. Paradoks, co nie? Lubię książki czytać, nie uczyć się ich na pamięć. Ale w sumie ja nie o tym miałam...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seks. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 kwietnia 2013
piątek, 22 marca 2013
Ta ciemniejsza strona
Postanowiłam napisać ten post, może przyda się jakieś obecnej lub przyszłej mamie.
Karmienie piersią oprócz oczywistych zalet i korzyści dla mamy i dziecka, ma też swoje cienie.
Podczas laktacji cała gospodarka hormonalna ukierunkowuje się na wytwarzanie mleka i zajęcie się dzieckiem zamiast produkcji następnego ;). Miałam na ten temat wykład od mojej Pani Ginekolog. Więc się nim z wami podzielę.
Maleje produkcja estrogenów na rzecz progesteronu i prolaktyny.
Karmienie piersią oprócz oczywistych zalet i korzyści dla mamy i dziecka, ma też swoje cienie.
Podczas laktacji cała gospodarka hormonalna ukierunkowuje się na wytwarzanie mleka i zajęcie się dzieckiem zamiast produkcji następnego ;). Miałam na ten temat wykład od mojej Pani Ginekolog. Więc się nim z wami podzielę.
Maleje produkcja estrogenów na rzecz progesteronu i prolaktyny.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Seks po porodzie
Bywają zapewne kobiety, co zaraz po połogu zamieniają się na powrót w boginie domowego łóżka.
Cóż. Zazdroszczę.
Hormony, zmęczenie, laktacja a więc podwójnie hormony, nowa rola w życiu, nie sprzyja to miłosnym uniesieniom. Strach przed bólem, hormonozależny brak nawilżenia, być może także lęk przed zbyt szybkim zajściem w drugą ciążę lub w ogóle przed zajściem. I dziecko za ścianą, za parawanem, na materacu obok, gdziekolwiek. Kwilące, budzące się, puszczające głośne bąki.
Nie spodziewałam się wiele. Czy się bałam, owszem. Czy bolało? Bolało. Czy coś czułam poza bólem? Nic. Czy czuję pociąg seksualny? Nie. Czy seks mógłby dla mnie nie istnieć? Tak. Czy mi to przeszkadza? TAK.
Cóż. Zazdroszczę.
Hormony, zmęczenie, laktacja a więc podwójnie hormony, nowa rola w życiu, nie sprzyja to miłosnym uniesieniom. Strach przed bólem, hormonozależny brak nawilżenia, być może także lęk przed zbyt szybkim zajściem w drugą ciążę lub w ogóle przed zajściem. I dziecko za ścianą, za parawanem, na materacu obok, gdziekolwiek. Kwilące, budzące się, puszczające głośne bąki.
Nie spodziewałam się wiele. Czy się bałam, owszem. Czy bolało? Bolało. Czy coś czułam poza bólem? Nic. Czy czuję pociąg seksualny? Nie. Czy seks mógłby dla mnie nie istnieć? Tak. Czy mi to przeszkadza? TAK.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




