można karmić łatwo ;D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustonoszenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustonoszenie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
Bardzo ciężka noc i nosidełko vol.3
Masakra była.
Tosia zasnąć nie chciała. Zasnęła w końcu. Obudziła się z krzykiem i płaczem o 3. I od 3 do 6 spała u mnie na rękach, ja na siedząco. Powód? Nie wiem, ale dziąseł posmarować sobie nie dała. Budziła się z krzykiem co mniej więcej pół godziny i wierciła przez sen bardzo. A dziś taka przytulajska mocno jest.
Ale za to znowu zjadła trochę obiadku!
A ja zamówiłam właśnie nosidełko Tonga czyli takie do noszenia dziecka na biodrze. I nie mogę się doczekać kiedy do mnie przyyyleci :) Była już chusta, jest mei-tai, a Tonga ma to do siebie że mogę je zawsze mieć w torebce i jak się dziecko zbuntuje w wózku to łatwo ją przeniosę pchając jednocześnie wózek ;)
Tosia zasnąć nie chciała. Zasnęła w końcu. Obudziła się z krzykiem i płaczem o 3. I od 3 do 6 spała u mnie na rękach, ja na siedząco. Powód? Nie wiem, ale dziąseł posmarować sobie nie dała. Budziła się z krzykiem co mniej więcej pół godziny i wierciła przez sen bardzo. A dziś taka przytulajska mocno jest.
Ale za to znowu zjadła trochę obiadku!
A ja zamówiłam właśnie nosidełko Tonga czyli takie do noszenia dziecka na biodrze. I nie mogę się doczekać kiedy do mnie przyyyleci :) Była już chusta, jest mei-tai, a Tonga ma to do siebie że mogę je zawsze mieć w torebce i jak się dziecko zbuntuje w wózku to łatwo ją przeniosę pchając jednocześnie wózek ;)
środa, 26 września 2012
Majtamy :)
Oto nasz nowy piękny Mei Tai zrobiony przez Panie z Frou Frou .
Uwielbiamy prostotę wiązania i wygodę noszenia.
I te kotki :D :D :D
sobota, 30 czerwca 2012
Blisko dziecka
Trochę poczytałam. Ale nie jestem z tych, co cytują akapity. Lubię książki o macierzyństwie, wychowaniu dzieci. Bo lubię poszerzać horyzonty. Bo z każdej książki można coś wyciągnąć dla siebie. I z Tracy Hogg, i z Evelin Kirkilionis, i z Pearsów.
Modne od jakiegoś czasu jest pojęcie rodzicielstwa bliskości. Niestety, jest ono utożsamiane głównie z chustą, cyckiem i współspaniem. Niestety, bo rodzice, którzy nie czynią którejkolwiek z tych rzeczy lub nie daj boziu żadnej, nie mają szans być uznani za rodziców blisko dziecka.
Czy matka, która wozi dziecko w wózku, jest gorsza od matki noszącej w chuście? Czy matka karmiąca butelką jest gorsza od tej, która karmi piersią? Czy wreszcie nie są dobrymi rodzicami ci, którzy dziecko odkładają do łóżeczka? Czy takie postępowanie czyni dziecko spaczonym na starcie, czyni je do głębi nieszczęśliwym i pozbawionym miłości? Do cholery jasnej, dziecko śpiące w swoim pokoju po wypiciu butli mleka podanej przez kochającą matkę, która przybiegnie na najlżejsze kwilenie dziecka, jest tak samo kochane i słuchane przez rodzica, jak to śpiące przy cycku. Tylko metoda inna.
Modne od jakiegoś czasu jest pojęcie rodzicielstwa bliskości. Niestety, jest ono utożsamiane głównie z chustą, cyckiem i współspaniem. Niestety, bo rodzice, którzy nie czynią którejkolwiek z tych rzeczy lub nie daj boziu żadnej, nie mają szans być uznani za rodziców blisko dziecka.
Czy matka, która wozi dziecko w wózku, jest gorsza od matki noszącej w chuście? Czy matka karmiąca butelką jest gorsza od tej, która karmi piersią? Czy wreszcie nie są dobrymi rodzicami ci, którzy dziecko odkładają do łóżeczka? Czy takie postępowanie czyni dziecko spaczonym na starcie, czyni je do głębi nieszczęśliwym i pozbawionym miłości? Do cholery jasnej, dziecko śpiące w swoim pokoju po wypiciu butli mleka podanej przez kochającą matkę, która przybiegnie na najlżejsze kwilenie dziecka, jest tak samo kochane i słuchane przez rodzica, jak to śpiące przy cycku. Tylko metoda inna.
niedziela, 24 czerwca 2012
W chuście
I matka i dziecko już zmarnowane upałem, a i chusta już się nieco poluzowała i opadła, ale żeby nie było, dowód jest. Chustujemy ;) Zdjęcie zrobione po powrocie z wyprawy ;)
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Co za dzień!
Melduję pospiesznie, zanim się dziecko zezłości bo głodne, że:
po pierwsze, wróciłam po jakimś czasie do tematu chusty i okazało się, że Tośka kocha chustę :D Chichra się w niej strasznie i tylko jej głowa lata na prawo lewo i do góry :D
po drugie, panna samosia obróciła się dziś sama zupełnie spokojnie z brzuszka na plecy :D Boziu jak ona się szybko rozwija...
Btw czy wy też czułyście/czujecie taką jakąś euforię jak dziecko czegoś nowego się nauczy? Maaatko :D
po pierwsze, wróciłam po jakimś czasie do tematu chusty i okazało się, że Tośka kocha chustę :D Chichra się w niej strasznie i tylko jej głowa lata na prawo lewo i do góry :D
po drugie, panna samosia obróciła się dziś sama zupełnie spokojnie z brzuszka na plecy :D Boziu jak ona się szybko rozwija...
Btw czy wy też czułyście/czujecie taką jakąś euforię jak dziecko czegoś nowego się nauczy? Maaatko :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)




