Wyjeżdżając do Polski zostawiliśmy nieopatrznie laptopa w domu, więc piszę dopiero dziś.
Moja rada co do wyjazdów w dalekie trasy z +- rocznym dzieckiem? Jechać późnym popołudniem i nie pozwolić na drzemkę przed... Jazda do Polski była koszmarem, pół drogi wycia... Bo się dziecko wyspało przed... Z powrotem nie było czasu na drzemkę przed jazdą, więc z 600km jakie mieliśmy do przejechania, mała przespała 450...
Dziś idziemy na kinderbal sylwestrowy ;) Aż jestem ciekawa jak to będzie ;D.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 grudnia 2012
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Wesołych!
Nie mam lapka do końca tygodnia więc krótkie komórkowe życzenia zdrowych, wesołych ale i spokojnych świąt :-)
wtorek, 18 grudnia 2012
Świątecznie
Drogi Mikołaju Święty ja dziś z prośbą o prezenty
Dla mnie więcej godzin w dobie i już ja poradzę sobie
Może jeszcze masażysta na mój kręgosłup rzecz oczywista
Tosia ładnie prosi za to żeby więcej czasu spędzać z tatą
Żeby taty pracodawca zarządził osiem godzin łaskawca
A nie tak jak teraz dziesięć siedzi aż się dziwią temu sąsiedzi
Jeszcze pewnie bardzo by chciała nowe butki ta moja mała
Widziałyśmy Gucie piękne ale drooogie niech uklęknę
A że Tosia już chce wstawać już nie trzeba jej namawiać
Ale w skarpetach ślisko i na pupę upada nisko
Marzą nam się i paputki i nowe piękne butki
Jeszcze jeszcze Mikołaju nie opuszczaj jeszcze kraju
Tosia właśnie kolację je i z Tobą podzielić się chce
Ona teraz Cię nakarmi bo coś dziś wyglądasz marnie
Zajadaj makaron z Tosią nie daj się dwa raz prosić :P
z cyklu wieczorne rymy częstochowskie :P
Dla mnie więcej godzin w dobie i już ja poradzę sobie
Może jeszcze masażysta na mój kręgosłup rzecz oczywista
Tosia ładnie prosi za to żeby więcej czasu spędzać z tatą
Żeby taty pracodawca zarządził osiem godzin łaskawca
A nie tak jak teraz dziesięć siedzi aż się dziwią temu sąsiedzi
Jeszcze pewnie bardzo by chciała nowe butki ta moja mała
Widziałyśmy Gucie piękne ale drooogie niech uklęknę
A że Tosia już chce wstawać już nie trzeba jej namawiać
Ale w skarpetach ślisko i na pupę upada nisko
Marzą nam się i paputki i nowe piękne butki
Jeszcze jeszcze Mikołaju nie opuszczaj jeszcze kraju
Tosia właśnie kolację je i z Tobą podzielić się chce
Ona teraz Cię nakarmi bo coś dziś wyglądasz marnie
Zajadaj makaron z Tosią nie daj się dwa raz prosić :P
z cyklu wieczorne rymy częstochowskie :P
czwartek, 13 grudnia 2012
czwartek, 6 grudnia 2012
Zza niemieckiego węgła
No to jesteśmy... Jest zimno. Trochę śniegu. W kraju Bełkoczących Ludzi. Którzy pocą się jak zmuszam ich do mówienia po angielsku. Swoją drogą zaskoczona jestem jak mi sprawnie idzie posługiwanie się angielskim, bo nigdy nie używałam go w sytuacjach pozaszkolnych. No, ale uczyłam się go od 6. roku życia, to zobowiązuje ;). Słówek czasem brakuje, ale można naokoło coś kombinować. Niemiecki miałam 3 lata w liceum i ni chu chu nie pamiętam nic. I nie rozumiem co do mnie mówią, bo 'żywy Niemiec' to co innego niż pani germanistka Polka.
sobota, 24 grudnia 2011
Święta inne niż wszystkie inne
Tak jak w tytule - te święta są dla mnie zupełnie inne, niż wszystkie poprzednie. Pierwszy raz jesteśmy tylko we dwoje (już prawie we troje ;)), nie u rodziny. Pierwszy raz sama przygotowywałam (z pomocą męża) wigilijne jedzonko. Zupełnie inna atmosfera przygotowań - bez nerwówki, pośpiechu, które zawsze towarzyszyły przygotowaniom u mnie w domu.Co zdążę to zdążę, jak nie zdążę to nie będę miała i już. Jest wpół do drugiej i już mi nogi w ... wchodzą. Zaliczyłam po drodze kryzys i głupawkę taką że ze śmiechu skurczybyk mnie złapał ;)
I fryzjera też zaliczyłam, jakkolwiek to brzmi ;) A co, matka polka matką polką, nawet przy garach wyglądać jakoś trzeba :). I jeszcze w tym wszystkim udało nam się na rocznicowy obiadek pojechać do restauracji Czarcia Łapa (dla bywalców Lublina - stałych lub przejezdnych - polecam!!!)
I fryzjera też zaliczyłam, jakkolwiek to brzmi ;) A co, matka polka matką polką, nawet przy garach wyglądać jakoś trzeba :). I jeszcze w tym wszystkim udało nam się na rocznicowy obiadek pojechać do restauracji Czarcia Łapa (dla bywalców Lublina - stałych lub przejezdnych - polecam!!!)
czwartek, 1 grudnia 2011
Przedświątecznie :)
Trzy dni ugniatania, pieczenia, zdobienia i oto mamy sześć pudełek pierników, do użytku własnego i całej rodziny :)
Już czuć święta w powietrzu :) W tym roku wyjątkowe - pierwszy raz tylko we dwoje, z Tosią w brzuchu :) Poprzednie zawsze zabiegane, tu obiadek tam kolacja u kogoś, w tym roku spokojnie, bez pośpiechu. A w przyszłym roku już we troje.... :) :) :)
Już czuć święta w powietrzu :) W tym roku wyjątkowe - pierwszy raz tylko we dwoje, z Tosią w brzuchu :) Poprzednie zawsze zabiegane, tu obiadek tam kolacja u kogoś, w tym roku spokojnie, bez pośpiechu. A w przyszłym roku już we troje.... :) :) :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






