Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basen. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 czerwca 2013

Dzień pełen wrażeń!


Najpierw rano basen - wybrałam się też, zrobiłam milion zdjęć i dwa filmiki. ;D

Po basenie, ponieważ pogoda była niepewna, wybraliśmy się na salę zabaw Spiel Coolisse, dwupoziomową, z wieloma atrakcjami. Poskakaliśmy na trampolinach, porzucaliśmy się piłeczkami, Tosia skakała na osiołku, były zjeżdżalnie, piłki, karuzele, jeździki... No szał. ;D

niedziela, 2 czerwca 2013

Dzień Dziecka, basen i cukinia

Dzień Dziecka u nas minął tak sobie, mąż w pracy do wieczora, pogoda brzydka, więc w domu cały dzień... Nawet po prezent nie było jak jechać. Bawiłyśmy się, siedziałyśmy na parapecie patrząc jak wiatr szarpie gałęziami drzew i ptaki latają, wygłupiałyśmy się... Dzień jak każdy. ;D W planach mamy kupno tablicy do rysowania kredą z IKEI w ramach Dnia Dziecka.

Za to dziś wrażeń aż nadto! Najpierw basen - Tosia aż się rwie do wody, sama wskakuje i już sama pływa w rękawkach! Sama radość. Potem sala zabaw i szaleństwo! Duże i małe zjeżdżalnie, trampoliny, kulki... po trzech godzinach była tak zmęczona, że drzemała cztery godziny. ;p

A to nasza domowa hodowla - cukinia i pietruszka. Cukinia już spore pędy wypuściła, pietruszka dopiero dziś zaczęła kiełkować.


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Opiekunka

Wbrew pozorom post nie będzie o tym, że najęliśmy opiekunkę dla Tosi.

To Tosia zamieniła się w opiekunkę :)

W sobotę byliśmy u znajomych, którym miesiąc temu urodziła się córeczka. Tosia wrzucała jej do kołyski pluszaki i bujała ją, i trzymała za stópkę.. No rozbrajający widok :)

A ja się napatrzyłam na śpiące maleństwo, takie tyci jak Tosia była i znowu, znowu wróciła do mnie myśl o drugim dziecku... :)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Basen numer 3

Dziś już Tonia nie płakała, bawiła się, śmiała, nawet pozwoliła się w wodzie wziąć na ręce instruktorce! Mąż zapisał małą na cały semestr zajęć, bo teraz była zapisana na 5 zajęć próbnych, ale widać, że jej się podoba tam.

Wróciła do domu, wlazła do wózka z wczorajszego posta i dawaj matka wozić dziecko po domu ;p.

czwartek, 28 marca 2013

Moda basenowa

Wiecie jak ciężko dostać strój kąpielowy dla malucha który nosi rozmiar mniejszy niż 92?

No ale upolowałam na allegro - bo kto powiedział, że roczniak musi być goły (to znaczy tylko w pieluszce) na basenie ;) Tym bardziej, że latem się wybieramy nad morze :)

*różowy F&F, biały ZARA baby

PS. Pleśniawka coraz gorsza i na dodatek mała się za ucho ciągnie, więc jutro do lekarza :( Pewnie po nystatynę.

niedziela, 24 marca 2013

Basen - drugie zajęcia

Dziś mąż pojechał z małą sam.

Z jego relacji wynika, a nie mam powodów, by mu nie wierzyć, mała dużo lepiej się czuła niż ostatnio. Płakała tylko chwilę a na koniec nawet bawiła się z innymi dziećmi i zaczepiała rodziców. Wrócili w dobrych humorach. :)

Mam nadzieję, że z każdymi kolejnymi zajęciami będzie coraz lepiej, że mała będzie miała z tego dużo frajdy i stanie się to taką ojcowsko-córczaną wyprawą coniedzielną. Czas tylko dla taty i dziecka. A dla mamy dwie godziny ciiiiiszy. Aż głupio ;)

PS. Czytam 'Być mężem i ojcem' Jespera Juula. Mądra książka. I wbrew tytułowi nie tylko dla facetów... Ale o niej napiszę, jak już ją skończę. Wczoraj w wannie pochłonęłam pół!

PS http://kuferek-czarownicy.blogspot.de/2013/03/zagadka-rozwiazana.html ;)

niedziela, 17 marca 2013

Pierwsze zajęcia na basenie

Za nami pierwsze zajęcia Babyschwimmen. Tosia cały czas wczepiona we mnie jak mała małpka, na początku bardzo płakała, potem już tylko patrzyła z wyrzutem ;-) niestety rocznym dzieciom trudniej się zaaklimatyzować niż niemowlakom. Mam nadzieję, że na każdych kolejnych zajęciach będzie lepiej. :-).

W grupie jest 5 dzieci w zbliżonym wieku, w basenie może być jeden rodzic do każdego malucha. Mnòstwo piłek, zabawek, prowadząca bardzo miła, nie zmusza do niczego, jeśli dziecko tak jak Tosia nie chciało się odczepić od rodzica i płakało, to po prostu nie podchodziła za blisko ;)

Wysokość wody w basenie to hmmm ja mam 164cm wzrostu i wody miałam po pachy ;D Dobrze, że mnie Tosia dociążała bo bym miała problem z utrzymaniem równowagi ;p.

Ciekawa jestem tylko czy dzisiejsze przeżycia basenowe wpłyną jakoś na Tosi kąpiel... Mam nadzieję, że nie nabierze jakiejś traumy na wodę ;)

Za tydzień jedziemy znowu!

PS po kolejnej nocy z milionem jęczących pobudek (mimo nurofenu) mamy widoczną drugą górną jedynkę i prześwitującą drugą górną dwójkę. Razem już sześć zębów... Teraz tylko czekać aż dolne dwójki przestaną dokuczać i wyjdą i będzie może spokój na chwilę z ząbkowaniem..