Jak wiecie, jakiś czas temu zaczęliśmy przygodę z wielorazówkami. Noo i poszedł młyn na wodę. Matka gadżeciarka musiała zagłębić się w temat i spróbować wszystkiego ;) I dziś wam zaprezentuję co mamy, co się sprawdziło, i pokażę, o czym jeszcze myślę, by zakupić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieluchy wielorazowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieluchy wielorazowe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 lipca 2013
czwartek, 23 maja 2013
Nie jednorazowo :)
Od jakiegoś czasu pieluchujemy się wielorazowo. I żałuję bardzo, że nie zaczęliśmy wcześniej.
Tyle przemawia za - chemikalia w jednorazówkach na pewno nie służą rozwijającym się genitaliom małej dziewczynki, jest w ogólnym rozliczeniu taniej, ładniej, zdrowiej, wygodniej...
Długie maile poprzedziły zakup potrzebnych pieluch. Dziewczyny z DlaPupy.pl doradzą, sypną konkretnymi linkami, no pełna obsługa! W skrócie mówiąc, wybierając pieluchy dla dziecka, pierwszy wybór dotyczy odczuć dziecka, czy ma czuć sucho, czy mokro. W zależności, od wyboru, mamy różne możliwości pieluchowania - są kieszonki (te najczęściej do 'suchego' pieluchowania), formowanki, pieluchy składane, AIO... No kociokwiku można dostać, jak się samemu wejdzie na taką stronę z pieluchami i ma się wybrać. :)
Tyle przemawia za - chemikalia w jednorazówkach na pewno nie służą rozwijającym się genitaliom małej dziewczynki, jest w ogólnym rozliczeniu taniej, ładniej, zdrowiej, wygodniej...
Długie maile poprzedziły zakup potrzebnych pieluch. Dziewczyny z DlaPupy.pl doradzą, sypną konkretnymi linkami, no pełna obsługa! W skrócie mówiąc, wybierając pieluchy dla dziecka, pierwszy wybór dotyczy odczuć dziecka, czy ma czuć sucho, czy mokro. W zależności, od wyboru, mamy różne możliwości pieluchowania - są kieszonki (te najczęściej do 'suchego' pieluchowania), formowanki, pieluchy składane, AIO... No kociokwiku można dostać, jak się samemu wejdzie na taką stronę z pieluchami i ma się wybrać. :)
sobota, 18 maja 2013
W czasach zarazy
Dopadła nas jakiś czas temu zaraza. No taki pomór mały. Katarowo-kaszlowy. Tosia już zdrowa, mąż zdrowy, a mnie opuścić nie chciało. Coraz gorzej było. Temperatury wysokie się pojawiły i bóle wszystkiego i rozbicie. I na tyle mnie dopadło, że po kilku dniach rozmyślań zdecydowałam się jednak wziąć antybiotyk. I był to strzał w dziesiątkę, bo już temperatury nie mam, kaszlę mniej, tylko katar nadal męczy...
Tutaj limit ciepłych dni się wyczerpał i od kilku dni chłodniej i pada... Wróciła typowa bremeńska pogoda. Nawet dobrze, nie mam wyrzutów sumienia, że nie chodzę z małą na spacery.. :/ No tak, kupiliśmy sandały :) Zawsze jak kupię lżejsze obuwie, pogoda się zmienia. :P
Z dobrych wieści, od dwóch dni na część dnia pieluchujemy się w wielo :) I Tosi się nie podoba że ma mokro (bo pieluchujemy w systemie 'mokrym', tzn dziecko czuje, że ma mokro, bo są też wkłady które chłoną jak pampers i dziecko ma sucho) i jak próbuje ściągnąć pieluchę to wiem, że trzeba zmienić :) na noc nadal jednorazówki, bo jednak zależy mi na śnie ;) ale jak się wdrożę w temat to i na noc spróbujemy pewnie.
Tutaj limit ciepłych dni się wyczerpał i od kilku dni chłodniej i pada... Wróciła typowa bremeńska pogoda. Nawet dobrze, nie mam wyrzutów sumienia, że nie chodzę z małą na spacery.. :/ No tak, kupiliśmy sandały :) Zawsze jak kupię lżejsze obuwie, pogoda się zmienia. :P
Z dobrych wieści, od dwóch dni na część dnia pieluchujemy się w wielo :) I Tosi się nie podoba że ma mokro (bo pieluchujemy w systemie 'mokrym', tzn dziecko czuje, że ma mokro, bo są też wkłady które chłoną jak pampers i dziecko ma sucho) i jak próbuje ściągnąć pieluchę to wiem, że trzeba zmienić :) na noc nadal jednorazówki, bo jednak zależy mi na śnie ;) ale jak się wdrożę w temat to i na noc spróbujemy pewnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




