Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tosia chodzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tosia chodzi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Nuda

Tak porządnie Tonia chodzi  z 3 tygodnie.

I już jej się to nudzi....

Pokonywanie powierzchni płaskich to banał.

Teraz przez cały dzień słucham gniewnych pomruków, jęków, stęków i krzyków. Bo Tosia próbuje wejść na krzesło, na ławę, zejść z bujaka-dinozaura lub na niego wejść, wejść do pustej wanny lub pralki.

Póki co ta sztuka udaje jej się tylko z dinozaurem. A efekty dźwiękowe przy tym są głooośne...

sobota, 16 marca 2013

Pierwszy tuptany spacerek i przełom!

No! Dziecko mi zaczęło jeść.

Wzięłam ją na spacer, bez wózka, po pół godziny tuptania po powrocie padła na dwugodzinną drzemkę a po niej zjadła michę obiadu a teraz je banana!

A jutro.... Jutro pierwszy basen! w końcu się udało, zapisaliśmy małą na początek na pięć zajęć i jak jej się spodoba to będziemy dalej chodzić.

I jeszcze jutro usiądę do maszyny i będę się pocić i czarować... Mam w planach bluzeczkę, sukienkę, spódniczkę i płaszczyk. Zacznę od spódniczki na zachętę bo najprostsza. :P

Coby odgonić od siebie wizje pleśni upiekłam chleb i chyba na pocieszenie wyszedł wielki, wysoki i rumiany i paaaachnie w całym domu...

środa, 13 marca 2013

13 miesięcy


Co się zmieniło...

Tosia chodzi. Chodzi i upada. I chodzi. I upada. I tak w kółko. Że jeszcze pupy nie ma sinej to ja nie wiem ;). Chodzi solo i z czymkolwiek w ręce. 

niedziela, 10 marca 2013

Tup tup tup bęc

Cały dzisiejszy dzień minął pod znakiem 'tup tup tup tup bęc tup tup tup tup tup tup bęc tup tup...'

Mała wstaje, idzie, przewraca się na pupę, wstaje, idzie... Hitem jest też chodzenie z poduszką przed sobą, jako amortyzacją chyba ;). 

Potrafi już przejść pół pokoju, coraz szybciej i sprawniej jej to idzie. Myślę, że jak się w końcu zrobi ciepło to będziemy mogły wyjść na pierwszy krótki tuptany spacerek! 

Raczkowanie też się zmieniło, już nie na kolanach, a na stopach... Z pupą w górze, na czterech kończynach pomyka w przerwach chodzenia ;)

sobota, 9 marca 2013

Idzie...

Niedawno pisałam, że Tonia robi po 2 kroczki...

Trzy dni temu z dwóch zrobiło się siedem a dziś z siedmiu piętnaście.

Lada dzień pewnie pobiegnie przed siebie ;)

niedziela, 17 lutego 2013

I po imprezie

Było super. Tosia szczęśliwa jak nie wiem bawiła się z dziećmi i z dorosłymi, biegała w kółko na czworaka i śmiała się głośno. :-D Jedzenie się udało, tort też :-) Zdjęcia z aparatu zrzucimy jak będziemy mieli na co czyli jakiegoś lapka ;-)
Zaczęło też dziecko czynić przymiarki do chodzenia. Na razie po kroczku lub dwóch jest powrót na kolana i dalej raczkowanie, ale zaczyna panna rozumieć po co ma nóżki.
Dziś po wczorajszym maratonie w kuchni (upiekłam tort i chleb, zrobiłam lasagne i sałatkę i takie tam, wszystko w 6 godzin :-P) słodkie lenistwo.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Sorter

Tosia rozkminia sorter. Czego nie wsadzi przez dziurkę to zdejmuje dach i sobie radzi inaczej :-)
Mała elegantka co  znajdzie perły to je zakłada i tak paraduje.
Dziś zrobiła parę kroków za jedną rękę :-)
Ciekawe kiedy mi blogger w komórce się odinstaluje sam bo to czwarty raz jak go instaluję...