Bywają zapewne kobiety, co zaraz po połogu zamieniają się na powrót w boginie domowego łóżka.
Cóż. Zazdroszczę.
Hormony, zmęczenie, laktacja a więc podwójnie hormony, nowa rola w życiu, nie sprzyja to miłosnym uniesieniom. Strach przed bólem, hormonozależny brak nawilżenia, być może także lęk przed zbyt szybkim zajściem w drugą ciążę lub w ogóle przed zajściem. I dziecko za ścianą, za parawanem, na materacu obok, gdziekolwiek. Kwilące, budzące się, puszczające głośne bąki.
Nie spodziewałam się wiele. Czy się bałam, owszem. Czy bolało? Bolało. Czy coś czułam poza bólem? Nic. Czy czuję pociąg seksualny? Nie. Czy seks mógłby dla mnie nie istnieć? Tak. Czy mi to przeszkadza? TAK.
Była długa przerwa, cała ciąża przerwy. Ale wciąż pamiętam, co było przedtem. Mimo długich starań o dziecko, nie popadliśmy w rutynę typu 'seks tylko w owulację'. Było fajnie. Było miło. Były iskry. A teraz jestem niedotykalna. Czuję wewnętrzny opór przed jakimkolwiek seksualnie podszytym dotykiem. Denerwują mnie nawet aluzje na ten temat, jakieś głupie niby żarciki. I jednocześnie nie chcę żeby tak było.
I myślę sobie, czy to wszystko na pewno mogę zwalić na hormony? Czy też mi się coś w głowie posrało i trzeba mi szukać pomocy?
Co na to mąż? Ano nic. Radzi sobie jak może. Sam.





my mamy czasami dziekie "seksy":) ale sa o 80% rzadziej niz kiedys.
OdpowiedzUsuńMy nie kochamy sie mechanicznie, jezeli ktos nie ma chcicy to mamy i 2 miesiace przerwy. Tzn tutaj chodzi glownie o mnie, bo facet chce jak obieta chce.
Moj nie pomaga sobie sam bo to mu nie prawaia przyejmnosci, On cieszy sie wtedy kiedy mi jest dobrze, wiec cierpliwie czeka kiedy ktoregos dnia po miesiacu przerwy rzuce sie tak jak lubi;)
szkoda tylko ze tak rzadko. jednak lepsze to niz nic i caly czas pocieszam sie faktem ze to przez laktacje i hormony.
No i nasze klotnie tez.
Jezeli czujesz potrzebe wielka porozmawiania ze specjalista to pewnie. Ale najpierw zajrzyj w wasze relacje i to jak teraz patrzysz na meza przez dziecko i porozmawiajcie.
U was jest tez problemem odleglosc i czesta samotnosc. A laktacja powoduje to ze jak nie masz czegos to tego nie chesz i nie potrzebujesz. przynajmneij u mnie.
Ja dopiero jak pomysle o seksie, wypije piwo czy obejrze porno to wtedy moja glowa sie pobudza;) rozluznienia potrzebujesz.
"facet chce jak kobieta chce" hahah powiedz to mojemu mężowi ;)
Usuńja się też na tym zastanawiałam, jak to będzie PO dziecku...
OdpowiedzUsuńciężka sprawa.
daj znać, jak sobie poradziłaś, bo pewnie więcej dziewczyn ma z tym problem...
ja póki co mam temat porodu na głowie ;)
A ja Ci nie napiszę nic odkrywczego. Daj sobie czas. Nic na siłę. Jeśli nie jesteś gotowa, nie będziesz czerpać z seksu radości. I tak, ja bym zwaliła na hormony i spokojnie czekała. U mnie libido diametralnie w przeciągu miesiąca się zmieniło, gdy skończyłam karmić i odstawiłam tabletki (jedno zbiegło się z drugim).
OdpowiedzUsuńOj skąd ja to znam?Mam tak samo tylko na co moge zwalić winę?Ani na laktację ani na hormony.Jedynie to na dziecko,zmęczenie zwykłymi domowymi obowiązkami.Kłótnie też odbieraja mi chęć na cokolwiek.U też mnie denerwuje każdy dotyk z podtekstem albo jakiś głupi żart.A kiedyś tak nie było.
OdpowiedzUsuńPrzyznam się Wam że też ostatnio mamy spore przerwy w "ćwiczeniach":) ale jak już dojdzie co do czego to jest lepiej niż wtedy kiedy działaliśmy częściej:P Więc może nie jest z nami aż tak źle hehe.
Życzę powodzenia z uporaniem się z tym problemem,i oczywiście daj znac jak poszło.
Pocieszę Cię, że po CC też nie jest różowo... Ok-kochaliśmy się 3tyg po porodzie; troszkę zabolało...było ok. Po jakimś czasie II raz (naszła mnie ochota) i również było fajnie. Ale generalnie jest to ostatnia rzecz na którą mam ochotę. Z medycznego tłumaczenia brak chęci na seks uwarunkowane jest wydzielaniem się prolaktyny. Dzięki niej następuje laktacja, ale zanika ochota na zbliżenia. Zresztą jak budzę się co parę godzin na karmienie, miewam dobę "zombie" - marzę tylko o śnie i kawie :D
OdpowiedzUsuńU mnie ważne jest stworzenie nastroju - kolacja, świeczki, mąż uprzedzony, że ma być mega czarujący i niespieszący się... Może to pomoże? i coś nawilżającego! serio.
Pozdrawiam!
U nas dokladnie tak samo!! kochamy sie ale bez kosmosu no i ta laktacja i zmeczenie robi swoje... o kawie tez marze non stop!!
UsuńU mnie tak od 2-3tyg jest cudownie jak przed ciążą, wcześniej tzn po porodzie też miałam opory głównie przed bólem ale i tym, ze nie będe potrafiła się skupić na przyjemności(choćby przez to że piersi dla mnie zmieniły swoją rolę-teraz bardziej niż do pieszczenia są po to by karmić nasze Dzieciątko)mąż był wyrozumiały, wiedział, że może tak być że na jakiś czas stracę ochotę, ale teraz można powiedzieć że odkrywamy sex na nowo-spontaniczny, szalony:)
OdpowiedzUsuńU mnie na po obu porodach nie było fajnie, miałam jakieś wewnętrzne opory bo bolało jak sto. mąż wyrozumiały nie naciskał i bał się trochę,że zrobi mi krzywdę. Od pierwszej ciąży non stop nawilżanie dodatkowe bo karmie w sumie od lipca 2008 z przerwą 5 miesięczną na ciążę. Teraz dość często mamy długie przerwy ale jak już nadrabiamy to przez tydz i jest fantastycznie, wyszliśmy z założenia że lepiej rzadziej a lepiej niż często i jako tako. Daj sobie jeszcze z miesiąc i jak nic się nie zmieni to pójdź do lekarza, Tosia jeszcze mała i dużo na cycu jest zobaczysz czy coś się zmieni jak wprowadzisz nowe posiłki i mniej będzie cycać.
OdpowiedzUsuńja ciągle zadaję sobie pytanie czy to hormony czy to ze mną coś nie tak boooo już ponad rok od porodu minął a ja ciągle mam wielkie opory i seks mógłby nie istnieć! to straszne...
OdpowiedzUsuńja myślę, że jednak tu większą rolę psychika odgrywa niż hormony... w moi przypadku też..
Usuń... mam podobne odczucia. :-(
OdpowiedzUsuńmy robiliśmy to przez całą ciaze .. nie bylo przerwy bo ja jej nie chcilałam - mozna to robic to czemu i nie ? nawet dzien przed porodem to zrobilismy bo mialam nadzieje na poród naturalny a nie wywoływany :)
OdpowiedzUsuńpo porodze od razu mogłam ale 6 tyg trzeba bylo czekać wiec 7 tyg po porodzie 1 raz byl i wcale nie bolało co prawda przyjemności nie bylo ale nie bolało :) teraz 8 msc po porodzie jest super !! napewno kiedys wrócicie do "formy " i bedzie wam wspaniale :)
ciesze sie ze o tym napisalas, u nas podobnie i ja podobnie jak Ty sie czuje ale daje sobie jescze troche czasu i mysle ze nic nie trwa wiecznie, nasze dzieciatka sa jeszcze 'świeze' i mysle ze z czasem wszystko wroci do normy, kobiecie to po prostu o wiele dluzej zajmuje z uwagi na hormony i zmiane funkcji piersi. Jeszcze bedzie pieknie;)
OdpowiedzUsuńu mnie ochota wróciła jak wrócił cykl miesięczny:) dosłownie od razu:) i seks lepiej smakuje mi teraz niż przed ciążą:) ale jest też rzadko..
OdpowiedzUsuńJak ja Cie rozumiem. U mnie dopiero teraz powoli, baaardzo powoli wraca ochota. Czasami... Nie wiem dlaczego faceci nie potrafia zrozumiec, ze od chwil uniesien najczesciej cenniejszy jest dla nas sen. Bo w koncu dziecko spi i w koncu mamy na niego czas! A tak poza tym polecam zele z Durexa np takie podkrecajace;)
OdpowiedzUsuńA to ja się dołączę do wpisu ; p. Również zazdroszczę takim kobietom. Ja niestety odbiegam od nich naprawę baardzo.
OdpowiedzUsuńW Lublinie w gabinetach Terpa na ul. Pogodnej przyjmuje dr Ewa Baszak-Radomańska. Prowadziła moją ciążę, ale jest też seksuologiem. Rewelacyjna kobieta. Polecam.
OdpowiedzUsuńTo jest jak za dotknięciem magicznej różdżki: jednego dnia byłam seks maszyną a drugiego wypisałabym to z kalendarza. Tylko ile to może trwać? Dobrze gdy ma się wyrozumialego męża! Mój taki nie jest i chętnie bym się rozwiodła.... Ponoć po CC spada libido i ponoć istnieją hormony na jego wzrost.
OdpowiedzUsuńU Ciebie może to nie tylko wina hormonów i zmęczenia ale także tego pierwszego bólu. Spróbuj każdego dnia znaleźć chociaż godz dla siebie, rób wtedy coś co sprawia Ci przyjemność. Podniesienie własnej wartości może sprawić cuda ;-)
Powodzenia
Pozdrawiam
Ja myślę, że ważne jest to, że masz świadomość tego wszystkiego. I pierwszym krokiem do poprawy sytuacji jest to, że wiesz, że chciałabyś, żeby to inaczej wyglądało. No i myślę, że hormony tu mają wiele do gadania.
OdpowiedzUsuńOdważny post, napisany od serca.
Dziękuję za ten post i za wszystkie komentarze. Dobrze jest wcześniej "rozpoznać" wroga. Jestem w 33 tyg i wiem, że do takiego tematu jeszcze daleko, ale jestem pewna, że zleci. Nie wiem jak będzie, sądząc po wypowiedziach większości z Was, może być nie ciekawie. Będę starała się, być silna psychicznie, a przede wszystkim rozmawiać z mężem. Jak najwięcej, jak najdokładniej próbować mu wytłumaczyć co i jak, by mógł zrozumieć, zaakceptować, pomóc. Wierzę, że będzie dobrze :) Pozdrawiam słonecznie!
OdpowiedzUsuńTo naturalne. Też tak miałam... też się bałam.. też bolało... Moja córeczka ma 10 miesięcy, a moje libido jeszcze nie wróciło do stanu sprzed ciąży. Jest jednak coraz lepiej i coraz częściej to ja aranżuję zbliżenie. Daj sobie czas, wszystko musi potrwać :))
OdpowiedzUsuńPo 1 dziecku tak właśnie miałam.Po 2 zupełnie inaczej i ledwo dotrwałam do końca pologu... \To indywidualna sprawa.Pomaga... moze to dziwnie zabrzmi-spojrzenie na relacje z mężem jak na relację z dzieckiem:) Bliskość, zaufanie,potrzeby.Teraz mam też kiepsko,bo kurczę,libido ogromne,a 2 małych dzieci słabo pozwala na realizację.Trzymaj się!!
OdpowiedzUsuńU nas post przez cała ciąze..zakaz na dzień dobry! ale pozniej było ok ja chciałam pokołysać maluszka, on sie bał. Po porodzie nasz zakaz sie przeciagnał, jesli było coś to nawet ok....ale za rzadko...dla mnie za rzadko, czy chciałam?tak chciałam tylko....zabieganie, kłótnie zrobiło swoje.....gadałam, gderałam ...a on mi wypominał.....jedno zwalało wine na drugie.....teraz nie gderam, przyjełam stan rzeczy , ze mój facet moze ma mniejsze potrzeby(choc moje nie są jakieś z księzyca) i do tego 2 dzieci...nie zawsze jest kiedy jak juz chciałoby się. Bez bliskości i przez kłótnie czuje się samotna.
OdpowiedzUsuńMam dwie córki, które mają dwóch różnych ojców.
OdpowiedzUsuńZ pierwszym się rozwiodłam, po porodzie nie dałam się dotknąć, denerwowało mnie wszystko, każdy jego dotyk, pocałunek i to nie żadne hormony, ale psychika. Mąż był wyrozumiały, myślał że to hormony, z początku ja też. Potem nie było już tak różowo, za długo to trwało, ten brak sexu, dla niego i dla mnie jak się okazało również.
Mój drugi mężczyzna, po porodzie drugiej córki bałam się że sytuacja może się powtórzyć, ale nie! Owszem nie zawsze mam ochotę taką jak przed ciążą, teraz zwalam na hormony, wciąż karmię piersią, ale daję się dotknąć i jest dobrze, nawet bardzo.
Przyjdzie czas, ten czas który powie Ci wszystko.