Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 22 marca 2013

Ta ciemniejsza strona

Postanowiłam napisać ten post, może przyda się jakieś obecnej lub przyszłej mamie.

Karmienie piersią oprócz oczywistych zalet i korzyści dla mamy i dziecka, ma też swoje cienie.

Podczas laktacji cała gospodarka hormonalna ukierunkowuje się na wytwarzanie mleka i zajęcie się dzieckiem zamiast produkcji następnego ;). Miałam na ten temat wykład od mojej Pani Ginekolog. Więc się nim z wami podzielę.

Maleje produkcja estrogenów na rzecz progesteronu i prolaktyny.


Brak estrogenów powoduje dolegliwości menopauzalne wręcz czasami. Uderzenia gorąca, no i suchość, ciasność i nieprzyjemne odczucia w pochwie podczas seksu.

Możliwe są również bóle podbrzusza podczas stosunku, a to stąd, że bolą więzadła macicy przy jej poruszaniu się, więzadła nadwerężone w ciąży.

O zmniejszonym czy wręcz zerowym libido już nie wspominając. No, bo masz wychowywać potomka a nie majstrować kolejnego. :P

Więc droga mamo karmiąca, jeśli tak się właśnie czujesz, nie martw się, wszystko z Tobą w porządku. To minie wraz z zakończeniem karmienia...

Przynajmniej ja żyję taką nadzieją. ;D

Oczywiście są szczęściary które karmią i nie mają takich problemów. Szczerze zazdroszczę!

9 komentarzy:

  1. Uffff, całe szczęście temat mi obcy! Może nie jest idealnie, ale to raczej zwalam na zmęczenie po całodobowej opiece nad dzieckiem, a nie KP :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie Emmo :)może nie jest idealnie, ale źle też nie :)

      Usuń
  2. heh ja należę do tych "szczęściar" :) u mnie libido nie zmalało, wróciło zaraz po porodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie zmalało i żałuję, że nie przeczytałam tego prawie dwa lata temu kiedy się tym martwiłam :) Witam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najciemniejszą stroną były kałuże mleka pojawiające się w najmniej odpowiednich momentach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee od tego są wkładki lansinoha żeby ich nie było ;D

      Usuń
    2. To ja chyba byłam jakaś wysokomleczna bo jak się zdarzyła akcja fontanna (na szczęście tylko parę razy) to niestety żadne wkładki nie podołały.

      Usuń