Droga Antonino,
od paru dni dajesz nieźle popalić... Rośniesz pięknie, i mój kręgosłup powoli zaczyna się buntować.. Rosnąca macica uciska na nerwy i czasem bardzo boli. Ale to nic, nawet zgięta w pół jakoś doczłapię do lutego ;) Jesteś tego warta... Jutro idziemy do fizjoterapeuty, na pewno coś poradzi. Dzięki niemu na długi czas zapomniałam o bólach kręgosłupa, które mnie męczyły od wielu lat. Więc i teraz musi jakoś pomóc ;)
Mamy już wybrane mebelki, mamy do odebrania stertę ubranek i innych fantów od siostry.. Wózek, fotelik i bujaczek mamy już od dawna, czekały na Ciebie. Mamy wybraną wypasioną wanienkę do kąpieli... Kupa kasy do wydania i jeszcze więcej przyjemności z takiego wybierania, przebierania, kupowania...
Na pewno będziesz miała w przyszłości tony książek, mam nadzieję, że odziedziczysz po nas miłość do literatury... I nie będziesz mogła patrzeć na Kubusia Puchatka, tak Ci go obrzydzę częstotliwością czytania i oglądania ;) Uwielbiam tę bajkę :)
Ciekawa jestem jak się polubicie z królikiem Biszkoptem :) Bo on arystokrata foszasty jak nie wiem. Będzie walka o terytorium ;)
a to Twoja kopiąca stópka w 20 tygodniu ciąży. Stópka która ma całe 3cm!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz