Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

niedziela, 18 września 2011

Taka mała rocznica

Dziś mija rok odkąd wzięliśmy ślub. To trochę zabawne, rok po ślubie jestem w połowie ciąży. Przepisowo, no nie?

(Dzięki temu, że zaczęliśmy się starać na długo przed ślubem, uniknęliśmy wielu natarczywych, bezmyślnie raniących pytań. Ominęło nas to, co spotyka większość niepłodnych par. Głupota i ciekawość ludzka. Choć bez mądrych rad się nie obyło, szczególnie sztandarowego 'Musisz wyluzować, nie myśleć o tym.' Hahaha, bardzo zabawne, jak nie myśleć o tym, robiąc zastrzyki, siedząc w poczekalni gabinetu, czekając aż minie ta przydługa druga faza cyklu, odbierając po raz kolejny wynik <1. Chciałabym wiedzieć, mieć taki pstryczek w głowie, jak to wyłączyć. Ale to tak tylko na marginesie tej naszej rocznicy.)

Rok temu obiecywaliśmy przed Poważną Panią w Urzędzie, że 'zrobimy wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe'. Jakie jest? Zgodne na pewno, szczęśliwe również, a co do trwałości.. Po roku trudno oceniać ;) Jesteśmy. Kochamy się. I czekamy na Ciebie.

Adam się odgraża, że będziesz córeczką tatusia... Czy mamy już zbierać wszystko co różowe i z Hello Kitty? A może będziesz dziewczynką w ogrodniczkach która z zapartym tchem będzie patrzyła jak tata coś grzebie przy elektronice? Czy będziesz wolała moje buty na obcasach? Upieczemy kiedyś razem ciastka? Jaka jesteś, mała Antonino?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz