Podobno nie zaczyna się wypowiedzi od 'a więc'. Powtarzali mi to w szkole i na polonistyce. A więc...
Czekaliśmy na Ciebie trzy lata. Z tego rok bardzo intensywnego leczenia. Dzięki lekarzowi, któremu chyba pomnik postawię kiedyś, dziś fikasz koziołki w moim brzuchu. Już na pewno wiemy, że jesteś dziewczynką. Masz na imię Antonina Anna, w skrócie Tosia. Anna po mamie Twojego taty, po Twojej babci, której niestety nigdy nie poznasz, jak i mnie nie było dane poznać teściowej. Będziemy ją mogły tylko na cmentarzu odwiedzać...
Dzień 30 maja był słonecznym, ładnym poniedziałkiem. A ja o siódmej rano leciałam na badanie krwi. Do godziny jedenastej czekałam na wynik.. Po raz pierwszy od trzech lat wynik beta HCG nie był <1. Było 105! Patrzyłam na monitor piętnaście minut zanim do mnie dotarło. Zadzwoniłam do męża, do rodziców, siostry i w zasadzie nie musiałam nic mówić. Mój ton głosu mówił za mnie... Jestem w ciąży! Bałam się uwierzyć, dotarło do mnie że to się dzieje naprawdę dopiero na drugim USG, dwudziestego czerwca, kiedy usłyszałam Twoje serduszko.
Na każdym kolejnym USG jesteś coraz większa, silniejsza, strasznie ruchliwa. Pierwszy raz poczułam Twoje ruchy w połowie siedemnastego tygodnia ciąży. Lekarz był zdziwiony, że tak wcześnie, ale ja wiedziałam, że to na pewno Ty. Teraz już nieźle kopiesz, brzuch mi faluje jak robisz salta i się przeciągasz. Uwielbiam to uczucie...





Cudnie takie rzeczy czytać! Ja mam nadzieję, że i Nam się w końcu uda
OdpowiedzUsuńMicha też poczułam w 17tc :) :)
OdpowiedzUsuń