Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

poniedziałek, 31 grudnia 2012

I po świętach...

Wyjeżdżając do Polski zostawiliśmy nieopatrznie laptopa w domu, więc piszę dopiero dziś.

Moja rada co do wyjazdów w dalekie trasy z +- rocznym dzieckiem? Jechać późnym popołudniem i nie pozwolić na drzemkę przed... Jazda do Polski była koszmarem, pół drogi wycia... Bo się dziecko wyspało przed... Z powrotem nie było czasu na drzemkę przed jazdą, więc z 600km jakie mieliśmy do przejechania, mała przespała 450...

Dziś idziemy na kinderbal sylwestrowy ;) Aż jestem ciekawa jak to będzie ;D.


Wigilia była pół na pół, całą część kolacyjną mała ryczała lub wisiała na piersi bo się wystraszyła ciotki, a potem już się ładnie bawiła. Mikołaj przyniósł Tosi: namiot z kulkami, przebijankę drewnianą Smiki, słonia wielkiego pluszowego z Ikei, projektor żółwia, ubranka, no i dinozaurowego jeździko-bujacza, którego już kiedyś pokazywałam. :)



I na koniec życzę Wam, by 2013 był dla Was dobrym rokiem. Po prostu.  By partnerzy wspierali, dzieci dokazywały, zdrowie nie szwankowało a finanse były płynne. 

2 komentarze:

  1. Szczęśliwego :)
    Mój Maluch nie zaśnie w samochodzie, więc u nas drzemka przed podróżą obowiązkowa, bo inaczej marudzi.

    OdpowiedzUsuń