Melduję pospiesznie, zanim się dziecko zezłości bo głodne, że:
po pierwsze, wróciłam po jakimś czasie do tematu chusty i okazało się, że Tośka kocha chustę :D Chichra się w niej strasznie i tylko jej głowa lata na prawo lewo i do góry :D
po drugie, panna samosia obróciła się dziś sama zupełnie spokojnie z brzuszka na plecy :D Boziu jak ona się szybko rozwija...
Btw czy wy też czułyście/czujecie taką jakąś euforię jak dziecko czegoś nowego się nauczy? Maaatko :D





Oszaleć można od tej euforii :) Gratulacje dla Tosi nowej umiejętności.
OdpowiedzUsuńjak pierwszy raz moje dziecko zaśmiało sie na głos to łzy mi p policzkach leciały :) wiec masz odp na ostatnie pytanie :) heh
OdpowiedzUsuńGratki Tosia! Ja miałabym ochotę spróbować nosić w chuście, ale boję się, że wydam sporo kasy (w końcu chusty do taniochy nie należą:/) a mała zaprotestuje. Żałuję, że nie mam od kogo pożyczyć - tak żeby spróbować :/ Może skuszę się na zakup używanej - podobno nawet lepiej się wiążą. Na razie na allegro nie mogę trafić na dobrą aukcję.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na losowanie :)
ja mam pożyczoną od douli, a swoją własną próbuję zeszmacić trochę - piorę co chwilę, prasuję, turlamy się po niej ale nadal sztywna jest i ciężko się wiąże.
UsuńJa do teraz gdy mały nauczy się czegoś, czuję jakbym latała pod sufitem:). To nie mija z wiekiem, a jeszcze bardziej się pogłębia:)
OdpowiedzUsuńGratulacje Tosieńko! Też tak mamy :D
OdpowiedzUsuńBrawo dla Tosi!
OdpowiedzUsuńOjj tak my też przeogromnie się cieszymy z każdego wyczynu Martynki:)
gratulacje! pewnie ze tak :-D
OdpowiedzUsuńMoja dziecko jak pierwszy raz zaśmiało się głośno wywołało u mnie niekontrolowany potok łez szczęścia.
OdpowiedzUsuńSuper!!! No i brawa dla małej!!!
OdpowiedzUsuńPewnie, że czujemy! Gratulacje Tosieńko. Btw moja dokładnie w tym samym czasie zaczęła się przekręcać i od tej pory pokochała pozycję na brzuchu :)
OdpowiedzUsuńNO ba!! super wiadomosc. Wiesz dla mnie zródłem szczescia jest to że Zosia na pare sekund skupi na mnie wzrok lol:D wiec doskonale wiem co czujesz!!! sliczna córeczka i przepiekne duze oczka ma
OdpowiedzUsuńja nie moglam doczekac sie kolejnych postepow. najbardziej czekalam az cos chwyci bo wcale nie chciala nic zlapac dlonia, ale jak juz sie udalooo! alez skakalismy oboje bo akurat przy tej czynnosci bylismy razem z K. jednak apatyt rosnie w miare jedzenia i kiedy dziecko pokonalo jedna przeszkode ,y juz czekalismy na kolejna.niedosyt:) teraz im starszaa tym mniej wyrazne postepy, mniej znaczne. Ciesza jednak rownie mocno:)
OdpowiedzUsuńGratulacje Tosiu! niedlugo odkryjesz uroki turlania sie po lozku:D
o tak :D czujemy euforię i to za każdym razem, i jeszcze puchniemy z dumy :D
OdpowiedzUsuńbrawo Tosieńko :) mnie wzruszają bardzo, widzę po nich jak ta mała istotka uczy się obycia ze światem :)
OdpowiedzUsuńSuper - brawo Tosiu !
OdpowiedzUsuńTeż się tak cieszymy, też :)
Ja zawsze śmiałam się z rodziców, którzy mieli bzika na punkcie swojego małego dziecka, ale coś mi się wydaje, że nie będę od nich odstawać! :D
OdpowiedzUsuńGratulacje Tosiu! Mnie duma rozpierała przeokrutnie, zwłaszcza po pierwszym obrocie :)
OdpowiedzUsuń