Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 5 października 2012

Bosch Pro Power - wrażenia z testów

Jak wiecie trafił do nas odkurzacz Bosch Pro Power. Pora na wrażenia z testów!

czwartek, 4 października 2012

Coś boli? Zapisz się do lekarza a przestanie :P

Na tej chyba zasadzie Tośka dzisiaj poczyniła postęp pod tytułem: siedzi. Sama, bez podparcia. Długo. Sięgając po zabawki wokół nie obala się. Nie, nie siada, to by było za piękne. Ale siedzi. Nawet w foteliku samochodowym nie chciała małpa się położyć jak trzeba, o :P Wystarczyło iść do rehabilitanta pokazać dziecko :P

Byłyśmy u neurologa dziś i uffff, wszystko jest w porządku. Mamy nawet na to papier :D

A jutro mam opiekunkę dla małej, więc będzie czas na upieczenie ciasta które za mną chodzi od jakiegoś czasu i na długi wpis na temat nowego odkurzacza Bosch ;)

środa, 3 października 2012

Paranoja? Nie, intuicja..

A jednak. Czuję coś w rodzaju smutnej satysfakcji. Bo niestety miałam rację. Tosia jest zdecydowanie zbyt statyczna na swój wiek i wymaga usprawnienia. Jutro idziemy kontrolnie do neurologa sprawdzić czy na pewno nie ma to podłoża neurologicznego. Nienawiść (bo według rehabilitantki nawet nie można tego nazwać nie lubieniem) do leżenia na brzuchu to może być problem sensoryczny. Będziemy ćwiczyć. Zrobię co będzie trzeba, żeby pomóc małej wyjść z tego zastoju rozwojowego...

Na fali tego wszystkiego proszę was, nie lekceważcie swoich przeczuć. Nie dajcie sobie wmawiać, że jesteście przewrażliwione, że gadacie głupoty. Jeśli was coś niepokoi, drążcie. I nie lekceważcie zastojów rozwojowych pod hasełkiem, że każde dziecko ma swoje tempo, że 'ma jeszcze czas'. Bo owszem, Tosia bez rehabilitacji też prędzej czy później osiągnie kolejne etapy rozwoju ruchowego, ale czy zrobi to prawidłowo i bez konsekwencji w dalszym życiu? Małe dzieciątko się stosunkowo łatwo usprawnia. Kilkulatki już gorzej...

PS Malutkiej chyba w końcu ząbek idzie. Nie da sobie palca do buzi włożyć, gorzej je i ciągle jeździ jęzorkiem po dolnym dziąśle.

poniedziałek, 1 października 2012

Niepokoje, paranoje, matczyna intuicja

Dawno już miałam o tym napisać. Wokół mnie sporo matek dzieci w podobnym wieku do Tosi. I wirtualnie i realnie. I trwa wyścig, chory wyścig. A moje dziecko robi to a twojeeeeeeeeeeeee?  A moje już raczkuje sruje chodzi tralalala. A moje już mówi no mówię ci 'mama' powiedziało. A moje to na zajęcia z fortepianu już zapisane, ona ma talent, widzę z jaką precyzją wali w te trzy klawisze pianinka jakie ma...