Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

poniedziałek, 1 października 2012

Niepokoje, paranoje, matczyna intuicja

Dawno już miałam o tym napisać. Wokół mnie sporo matek dzieci w podobnym wieku do Tosi. I wirtualnie i realnie. I trwa wyścig, chory wyścig. A moje dziecko robi to a twojeeeeeeeeeeeee?  A moje już raczkuje sruje chodzi tralalala. A moje już mówi no mówię ci 'mama' powiedziało. A moje to na zajęcia z fortepianu już zapisane, ona ma talent, widzę z jaką precyzją wali w te trzy klawisze pianinka jakie ma...


Aaaa no i jeszcze wyścig wagowy, to moja ulubiona kategoria... Dzieci o połowę młodsze ważą tyle, co moje dziecko teraz. W nosie mam to, że dziecko koleżanki waży dziewięć kilo. Moja waży siedem. W okolicy roku powinna ważyć około 8500, zgodnie z zasadą, że do roku dziecko powinno potroić wagę. Na pół roku podwoiła, prawidłowo. Więc odpierd*lcie się od mojego dziecka, nie chcę już więcej słyszeć, że to chudzina, że kurczak, że 'ile ona ma, miesiąc?' Jest drobna. I zawsze taka będzie. Zawsze 'troskliwe ciocie' będą się 'martwić'. Zawsze zidiociali pediatrzy będą się kurczowo trzymać siatek centylowych, zawsze będzie miała w książeczce napisane przy wadze pierdzielone 3 ze strzałką w dół, że poniżej 3 centyla. Zawsze będzie miała wpisaną niedowagę. A debilna biologica na lekcji na której będą obliczać BMI będzie dopytywać się jej, czy aby na pewno nie ma anoreksji. (Pozdrawiam panią P., jak widać jeszcze nie umarłam z głodu) Tak było ze mną, czepiali się tej wagi jakbym conajmniej głodzona była, a nikt, NIKT NIGDY nie zwrócił uwagi, że mam skoliozę, że przez to mam jedną nogę krótszą, że ramiona na różnej wysokości, że może mnie to boli lub będzie bolało. Tylko cholerne centyle, to się liczyło.

Przez ten idiotyczny wyścig, w który chcąc nie chcąc się wciągam, targają mną niepokoje o rozwój dziecka. No bo jak, bo inne dzieci wszystkie jak jeden mąż już raczkują, siedzą, bredzą i trajkoczą, a moje leży i ma się dobrze a szczytem komunikacji jest 'wa fa ewa'.

Żeby te swoje niepokoje tudzież paranoje, uspokoić, idę z małą w środę do ośrodka rehabilitacji i integracji sensorycznej, rozwiać lub potwierdzić swoje obawy. Intuicja mi mówi, że będzie co ćwiczyć... Najgorsze jest to, że o ile wcześniej małpa nie lubiła leżeć na brzuchu, ale na nim leżała bo musiała, bo ją kładłam, tak teraz położona na brzuchu natychmiast przekręca się na plecy, dosłownie ledwo poczuje podłoże pod rękami, już leci na plecy, ciężko to nawet nagrać bo trwa ułamki sekund. I jak ona ma niby się uczyć siadać czy poruszać... :/ No nic, zobaczymy, co powie specjalista.

Martwię się, jak każda matka, o swoje dziecko, chcę je uchronić przed bólem, którego ja teraz doświadczam w związku z zaniedbaniem, ba, nie zauważeniem moich problemów z kręgosłupem, postawą itp. I do szewskiej pasji doprowadza mnie porównywanie dzieci. Bo mnie jest przykro. I myślę, że niejednej matce byłoby przykro jakbym jej wypaliła 'o jakie grube dziecko, cukrem pani tuczy? przecież mu oczu prawie nie widać spod zwał tłuszczu' albo 'moje dziecko umie przybić piątkę i pokazuje gdzie chce iść a twojeeeeeeeeee? nieeeee?'

15 komentarzy:

  1. Żarty żartami, ale takie porównywanie do tabelek jest bez sensu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarownico, zostań przy myśli jak wyjątkowe masz dziecko i każ pozostałym "życzliwym" spadać na drzewo.

    Jestem absolutnie, święcie przekonana, że zarówno Ty jak i ja jesteś Mamą najwspanialszego, najbardziej wyjątkowego Dziecka :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas Gabi była zawsze powyżej siatek centylowych i też się wszyscy czepiali a jaka fajna dziłcha z niej ;-)
    też mnie irytuje to takie porównywanie ale sama się łapię że czasem porównujemy z mężem Gabi i Norba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. rozumiem Cię, bo też niedawno przykro mi było z podobnych powodów. olej to, ale dobrze, że wyrzuciłaś z siebie i mam nadzieję pozbyłaś się już stresu z tego powodu. wiesz co o tym myślę :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi mówią że mój gruby, heh się ubawie zawsze bo kawał chłopa z niego duży jest ogolnia a i jeszcze mówią że mleko mam za tłuste:D dej że spokój i wal riposty to najlepiej zatyka przeciwnika;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi tez sie wydawalo, ze nie bede o tym gadac, ale zawsze jestem ciekawa ile dziecko ma miesiecy i obserwuje co umie i sama mowie "oo a moja tego jeszcze nie umie" dla mnie to fascynujace co potrafia dzieci, bo kazdy rodzic na roznym etapie uczyc zupelnie innych rzeczy. moja papa robi od 5 miesiaca a inne nauczylo sie robic w 9 bo bylo juz tego bardziej swiadome, a np turlalo sie na plecy i brzuch a moja to robila dipiero pozniej.. takie przyklady. chcoiaz w sumei moja przeturlala sie tylko raz tak po calym lozku:D i nigdy wiecej tego nie zrobila:D
    Kazdy sie martwi ale nie kazdy mysli co mowi. Kazda matka tez chce sie dzieckiem pochwalic a jak zrobi cos czego inne dzieci jeszcze nie znaja to tym bardziej chce to swiatu oznajmic bo jaka to jej corka inteligentna!

    Moja chyba juz wszystkie zawody swiata przerobila, bo caly czas albo tanczy, albo spiewa, lbo udaje ze gotuje, albo wyczynia akrobacje, albo oglada z zapalczywoscia seriale o lekarzach rzem ze mna:D jest swietna aktorka:D mojedziecko bedzie pracowac w kazdym zawodzie na ziemi:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przejmuj się! Zapamiętaj że każde Dziecko rozwija się inaczej. Najlepiej to widać gdy ma się już to drugie Dziecko ;-)
    Najważniejsza jest intuicja Matki. Jeśli tobie podpowiada że Mała rozwija się prawidłowo to nie martw się tym co mówią inni! Mi nawet Mąż marudził że Starsza jest nie dorozwinieta z powodu "mało mówności" a ja się nie przejmowałam. Dla mnie było logiczne i normalne że rozwija się dobrze a to że nie gada jeszcze to o niczym nie świadczy. Teraz jej się buzia nie zamyka a Tata wspomina z utęsknieniem ten czas gdy w domu była cisza ;-P
    Sama dobrze wiesz na co powinnaś zwracać uwagę bo jesteś najważniejszą osobą w życiu swego Dziecka!
    Tego się trzymaj i nie dawaj gadaniom innych :-)

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz ty słyszysz, że masz małe i drobne dziecko moja tosia ma 21 miesięcy i waży więcej niż jej siostra co ma 4 lata. wiadomo każde dziecko rozwija się inaczej, w swoim czasie. mnie jest przykro jak Słyszę, że mam otyłe dziecko i za duże jak na swój wiek ale co mogę poradzić? nic, olewam to bo tosia ma budowę po mnie i jest moim odbiciem z dzieciństwa. starsza natomiast chudzinka po tacie i jak była mniejsza to słyszałam, że mała, chuda i w ogóle nie wygląda na swój wiek. prawda jest taka, że nikomu nie dogodzisz ważne,że ty będziesz dumna ze swojego dziecka i będziesz pilnować i nie zaniedbywać. głowa do góry :*

    OdpowiedzUsuń
  9. heheheh też mam takie skojarzenia jak w ostatnim akapicie jak widzę co niektóre bobasy :-P

    OdpowiedzUsuń
  10. Też o tym pisałam :/
    http://zyciejakwmadrycie.pinger.pl/m/13886694/wyscig-szczurkow

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana Czarownico A. :)

    Moja Ala jest starsza od Twojej Tosi o dwa tygodnie, ważyła przy urodzeniu 2660 g a mierzyła 50 cm. Czytam Twojego bloga regularnie i chcąc - nie chcąc, widzę różnice w rozwoju naszych pociech ;) Nie przejmuj się takimi 'pierdółkami' jak leżenie na brzuchu. Ala za cholerę nie chciała leżeć, a jak ją już na tym brzuchu położyłam to darła się wniebogłosy ryjąc noskiem w podłoże. Nagle, sama odkryła, że tak jest całkiem fajnie i z dnia na dzień zaczęła się na brzuchu kłaść, podnosić na rączkach a teraz namiętnie na brzuchu śpi! Martwiłam się strasznie, bo to ja, kiedy mała miała ze dwa miesiące, przestałam ją kłaść na brzuchu. Nie pamiętałam o tym a poza tym było mi 'wygodniej' widzieć dziecko nie 'od dupy strony' :D Aż nagle jednego dnia Ala leżała plackiem czy też próbowała się turlać a drugiego już potrafiła sama siedzieć (w sobotę na spacerze leżała grzecznie w gondolce a w niedzielę już sobie w niej siedziała). Teraz mam inny problem, bo jak najpierw martwiłam się, że tego czy tamtego Ala nie umie tak teraz nie mogę jej spuścić z oczu bo turla się i przemieszcza tak sprytnie i szybko, że już dwa razy zaliczyła upadek z łóżka na podłogę. Trwało to ułamki sekundy... Co do gadania to bebla coś po swojemu ale nic konkretnego z tego nie wynika. Myślę, że z Tosią by się dogadały bo to co cytujesz bardzo przypomina to co ja słyszę na co dzień :D Zdarza jej się powiedzieć 'mama' ale najczęściej jak wyjdę z pokoju i włącza jej się rozpacz i woła mnie wtedy płacząc jakby ją ze skóry obdzierali :P Twoja Tosia ślicznie sama je (BLW) a Ala dzisiaj pierwszy raz sama jadła sobie jabłuszko, a od czasu do czasu wsyśnie sobie jakiegoś chrupka czy wafelka ryżowego. Generalnie woli papki ze słoiczka, które mama daje jej łyżeczką :D Zęba nie ma ani pół. Wyrosną jak będą chciały!

    Na wadze za to Ala przybiera dosyć szybko i jak miała jakieś trzy, cztery miesiące to lekarz już coś przebąkiwał, że trochę za dużo. Teraz waga jest ok (około 8400). Ani ja ani tata Ali nie jesteśmy osobami szczupłymi więc nie spodziewam się, że Ala będzie smukła jak gazela :D Dziwi mnie to kurczowe trzymanie się siatek centylowych - najpierw lekarz powinien przyjrzeć się rodzicom! Córka koleżanki, która przy 175 cm wzrostu waży jakieś 60 kg (tyczka jednym słowem) też w wieku 10-11 miesięcy ważyła 8-9 kg i wciąż słyszały, że za chuda, że niedożywiona. A przecież wystarczyło spojrzeć na jej mamę i było jasne, że to po niej mała odziedziczyła sylwetkę.

    Oczywiście wizyta u lekarza powinna Cię uspokoić a jakieś ćwiczenia na pewno nie zaszkodzą a wspomogą rozwój Tosi muskułów :D Nie martw się i słuchaj swojego serca a na pewno swojemu dziecku krzywdy nie zrobisz :)

    Pozdrawiam cieplutko - Czarownica N. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety od tego nie uchronisz ani siebie a nie Tosi niestety:( Tak już jest, że każdy chce wierzyć, że jego pociecha jest super wyjątkowa, tylko nie każdy ma na tyle taktu, żeby nie zadręczać tym innych:) Ty też uwierz, że Tosia jest wyjątkowa a ja wierzę, że z jej rozwojem na 100% jest wszystko w porządku. Za parę lat kiedy Tosia będzie super laską wszyscy będą Wam zazdrościć:)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ona właśnie tak się nauczy siadać i raczkować - obracając się z brzucha na plecy, a potem odwrotnie. :))))

    Jest bardzo dobrze, moje dziecko ruchowo było zawsze gdzies na szarym końcu i trzeba się z tym pogodzić. Mieście się w normie i tyle mi wystarczy.
    Ale u nas pediatra nie zauważyła asymetrii i obnizonego napięcia, opieprzyła mnie że z dzieckiem nie ćwiczę a nawet nie pokazała jak. Okazało się, że to jej się należał opieprz...

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia na spotkaniu z fizjoterapeutką i nie przejmuj się tak gadaniem. Jak mówią, że Tosia szczupła to możesz z niewinną miną skwitować, że jej mama też szczuplejsza niż mama Zosi/Marysi/Piotrusia więc to pewnie takie geny ;P.
    Ja tak czasami mówię doprowadzona do ostateczności, kiedy się czepiają Bułki, która aktualnie, mając prawie 8,5 miesiąca, waży 7 kilo co do oczka.
    Albo (dla szczególnie upierdliwych) spokojnie wyjaśniam, że jest na diecie bo marzę dla niej o karierze modelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no moja 6800 teraz ma i to tylko dlatego, że w zeszłym tygodniu 300g nadrobiła jedzac bez opamietania ;p, a dziś z kolei tylko cycek bo zęby idą i nie chce ani nic jesc, ani nie da sobie palca do buzi włożyc i ryczy z byle powodu.. a tekst o mamusi i modelce boski, muszę sobie to przyswoić ;D ;D

      Usuń