Jak wiecie trafił do nas odkurzacz Bosch Pro Power. Pora na wrażenia z testów!
Po pierwsze, jest wizualnie bardzo ładny. czarno-srebrny, nowocześnie wyglądający, no i ten czerwony kabelek... :) Bardzo prosty do złożenia, a rozmiarów na tyle niewielkich, że mieści się na dnie szafy gdzie znajduje się mój schowek na odkurzacze ;D
Po drugie jego wielką zaletą, za którą go szczerze uwielbiam, jest możliwość ustawienia siły ssania. Dzięki temu, na najsilniejszej mocy mogę oczyścić straszny dywan (o którym niżej) z paprochów, a na najsłabszej odkurzyć i odwłosić matę piankową bez rozdzierania jej i zasysania do rury. Na średniej mocy czyszczę resztę jak leci - kanapę, kąty, panele, kafelki....
Zaleta jest jeszcze jedna, im słabsza moc, tym ciszej, więc jak chcę odkurzyć nie powodując paniki dziecka w domu, to sobie ustawiam na cichutko i ciut wolniej, ale równie skutecznie, ściągam zabrudzenia z podłogi.
Składana teleskopowo rura pozwala na komfortowe sprzątanie bez uciążliwego schylania się zarówno osobom niższym jak i wyższym. No i nie trzeba z piętnastu części składać rury, które się potem wyrabiają i w połowie sprzątania wylatują (doświadczenia własne z odkurzaczem o wdzięcznej nazwie elf 2)
A tu osławiony dywan z Tosi pokoju. Koszmar. Wszystko widać na nim, każdą plamkę, każdy paproszek. Przed - widać fafołki, po, czyściutko. Upocić się trzeba booo odkurzacz się przysysa do podłoża na najwyższej mocy solidnie i ruszyć go po tępej wykładzinie trudno, ale to świetne ćwiczenie na wydolność i mięśnie ;) No i efekty są :)
Koszmarna wykładzina po nalocie dywanowym ;)
Kabel jest na tyle długi, że spokojnie mogę sprzątnąć nasze 35mkw nie lawirując od kontaktu do kontaktu. To też wieeeeelki plus. Oczywiście w większych mieszkaniach nie obejdzie się bez konieczności przełączania wtyczki, ale w małych jest w sam raz.
Zauważyłam jeden minus. Rura jest mocowana do odkurzacza na taki zatrzask i to czasem, jak się pociągnie odkurzacz mocniej, wylatuje i się dziwię czemu nie ciągnie :D A może to ja nie umiem mocować rury... Albo mam za dużo siły ;p
Aaa i drugi minus - nie sprząta sam ;D Bo ja leń z natury jestem... ;
Szczerze i bez wazeliny lubię ten odkurzacz. Jest funkcjonalny, ładny i cieszę się, że mam możliwość z niego korzystać. Żegnaj elfie 2!
Jak widać Tosi też się bardzo podoba!!!
Zapraszam do polubienia strony producenta na facebooku: KLIK
oraz do zapoznania się bliżej ze szczegółami technicznymi odkurzacza: KLIK
PS Spodziewaliście się zdjęć mnie z odkurzaczem? A figa :P To Tosi blog więc to ona na zdjęciach testuje :P Poza tym nie ma mi kto robić zdjęć bo mała jeszcze nie umie ;)






.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Gdzie nie spojrzę, tam odkurzacz firmy Bosch ;) Cudny jest.
OdpowiedzUsuńSzczęściara :) też by mi się przydał taki odkurzacz :) a i rośnie Mała Gosposia :)
OdpowiedzUsuńmamy podobną wykładzinę w pokoju dziewczyn... ale ona to pikuś - prawdziwym wyzwaniem jest nasz dywan w pokoju gościnnym, taki "wycinany", z głębokimi rowkami, to jest dopiero masakra ;)))
OdpowiedzUsuńDobry odkurzacz nie jest zły :) i widać, że już cały dom wysprzątamy nowym czarnym cackiem ;)
OdpowiedzUsuńNa ostatnim zdjęciu w tle elf stoi?
OdpowiedzUsuńNie wiem czym się martwisz? Przecież Tosia sobie świetnie z tym odkurzaczem radzi to Cię zawsze wyręczy w domowych pracach :-) Może robić zdjęć jeszcze nie umie ale posprzątać tak ;-D
Pozdrawiam i udanego weekendu Dziewczynki (no Mężowi Twemu też życzę ;-P)
niee, mop parowy :) elf grzeje miejsce w szafie :P http://www.electro.pl/produkt-Odkurzacz_ZELMER_323_5EF_Elf_2-92086,168.html?gclid=CLin8Kjq6rICFYZV3godkGMAcw o to jest elf, zaletą główną było to, że jest malutki, w naszym poprzednim mieszkaniu na 27mkw było to ważne ;)
UsuńFajnie mieć takie cudo:)
OdpowiedzUsuńżeby tak dziecko wykorzystywać do roboty, no ładnie, ładnie ;)
OdpowiedzUsuńjeszcze trochę i pstryknie zdjęcie nawet nie będziesz wiedziała kiedy i gdzie :)
Tosia super :-) pięknie pomagasz Mamusi :-))))))))
OdpowiedzUsuń