Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 6 października 2011

O kopaniu

Koleżanka ostatnio pytała mi się, czy to boli jak kopiesz. Kiedy powiedziałam, że nie, że to fajne uczucie, stwierdziła, że mówię tak, żeby jej nie wystraszyć. A to naprawdę niesamowite. Trochę jakby mój brzuch miał swoje własne zachowania motoryczne. Ja swoje, brzuch swoje. Leżę sobie a mój brzuch chodzi ;) Ja chodzę a brzuch śpi.

Właśnie jak to piszę, Ty urzędujesz. Zresztą częściej urzędujesz niż śpisz. To dobrze, przynajmniej jestem spokojna, że z Tobą wszystko ok. Ale strach pomyśleć co się będzie działo jak urośniesz i będziesz mnie po żebrach kopać ;)

Ale i tak największą atrakcją Twoje kopanie jest dla taty. Myślę, że dla mężczyzny to jest taki pierwszy moment, kiedy może fizycznie odczuć obecność dziecka. I to jest ważny moment... Już nie jesteś dla niego tylko ładnym obrazkiem z USG czy biciem serduszka z detektora, ale żywą, reagującą istotką. Naszym małym, majowym cudem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz