Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 27 października 2011

Remonty i remanenty i akcja 'zabij laboranta'

Ufff... Można otrzeć pot z czoła, pokój Tośki zrobiony... Składanie mebli firmy Klupś to jakaś totalna porażka - jeden obrazek z którego masz sobie wywnioskować co do czego i jak, niech  żyją ikeowskie instrukcje... No ale wygraliśmy tę nierówną walkę ;)

Straszna dyskryminacja jest w kwestii wykładzin dziecięcych.. Dla chłopców mnóstwo wzorów - auta, trasy dla aut, piraci itd... a takich co by mogły być dla dziewczynki to były słownie dwie... Mając taki szalony wybór zdecydowaliśmy się na niebieską w misie. Meble brązowo-kremowe, ściany szarobure (na to niestety nic nie poradzimy - wynajmujemy), to chociaż wykładzina będzie dzieciowa ;)


Teraz to już 'tylko' pranie i prasowanie i kupno różnych duperelków których nam brakuje, no i skompletowanie torby do szpitala.

Jeszcze słów kilka o wspomnianej w tytule akcji. Byłam zrobić badanie moczu, standard w ciąży. Tego samego dnia robiłam też krzywą cukrową. W moczu miałam wszystko co sobie zamarzyć można - białko, glukozę, ketony, moczany, bakterie.... Szok. Krzywa cukrowa wyszła pięknie więc nie uwierzyłam w to badanie moczu, bo glukoza w moczu pojawia się gdy we krwi przez długi czas jest poziom cukru powyżej 180. Te wyniki wskazywały ogólnie na jakiegoś mega zaniedbanego cukrzyka... Następnego dnie pognałam z ponowną analizą i dodatkowo doktorek kazał posiew zrobić. No i co, wyniki analizy w normie, żadnych atrakcji typu białko czy glukoza, a posiew jałowy... Czyżby laborant zrobił kopiuj - wklej wyników jakiegoś staruszka co przede mną przynosił materiał do analizy? A może w ogóle pomylono próbki i dziadek się cieszy że ma takie ładne wyniki a powinien się ostro zacząć leczyć? A ja przeżyłam chwile grozy dla odmiany? MASAKRA.

PS. Morfologia leciiiii....

A to zdjęcia pokoiku:


8 komentarzy:

  1. No to niezły stresik Ci zafundowali w laboratorium. Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. daj zdjęcia, daj - ja tak lubię oglądać rzeczy dla dziewczynek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się średnio morfologią i moczem przejmowałam bo to w ciąży wszystko i tak jest na opak :P Jedynie krzepnięcie mnie stresowało :)
    Nie należy się zbyt mocno przejmować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam tak poniżej normy wszystkie 'czerwone' komponenty krwi że chyba problemów z krzepliwością nie muszę się obawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam problemy już przed ciążą, ale myślę, że byś wiedziała że masz też takie bo trudno w ciążę zajść jak krzepnięcie jest podwyższone ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam badania porobione na krzepliwość przy okazji miliona innych badań przed inseminacjami :) Krzepliwość mam w porządku :) A anemii się spodziewałam, bo już przed ciążą miałam dość niską hemoglobinę, na poziomie 12,4-12,8 przy normie od 12.. :)

    OdpowiedzUsuń