Mamaaaaaaaa
Tak jestem tu, leżę koło ciebie, jestem, śpij.
Mamaaaaaaaa pfrrrrr (odgłos dmuchania nosa)
Nos trzeba wydmuchać? Już daję chusteczkę
Mamaaaaaaa pupaaaaaaaaa
Siusiu ci się chce? Mam iść z Tobą? Już idę.
Mamaaaaa mamaaaaaaaa
Tak się źle czujesz? Chcesz na ręce?
Yhyyyyy
A może pójdziesz do taty na ręce?
Neeeee mamaaaaaaaaaa mamaaaaaaa
_________________________________
Od soboty mam dziecko z wysoką gorączką, kaszlem i katarem. Dziecko przemawiające wyłącznie w tonacji płaczliwo-półprzytomnej. Małego wczepionego we mnie jak noworodek makaka. 80% dnia przesypia, budzi się na siusiu i picie. Nie je prawie nic.
Najgorsza jest ta bezsilność. Dziecko płacze, widać, że czuje się bardzo źle, a ja co mogę, podać kolejną dawkę ibuprofenu lub paracetamolu, syrop na kaszel, przytulić... Więc tulę, skoro tego właśnie mała potrzebuje najbardziej. Albo siedzę z nią śpiącą mi na rękach, albo leżę z nią wtuloną, trzymającą rękę na pulsie ;) Ostatni raz kiedy tak spędzałam dni całe był jakieś pięć kilo temu... Ciężko jest ;)
Od dziś gramy antybiotyk, oby pomógł i wygonił to choróbsko już ostatecznie z małej. Jak pediatra usłyszała na korytarzu kaszel Toni, przyjęła nas zaraz bez kolejki i czekania, i nawet badanie krwi małej zrobiła na miejscu...





zdrowka kochani
OdpowiedzUsuńZdrówka, dużo i na długo bo coś ostatnio te choróbska nie chcą Was opuścić.
OdpowiedzUsuńŚciskam Tosieńkę i życzę zdrowia!!!!! U nas ostatnio też choróbsko było niby tylko katar i kaszel ale dosłownie 4dni Antek nic nie jadł (pół serka nie liczę) na szczęście pił i się nie odwodnił ale już miałam wizję szpitala i strach ze coś w środku ukrytego się czai. Pozdrawiam Was i na pewno choróbsko niedługo opuści córeczkę !!
OdpowiedzUsuń