Za nami pierwsze zajęcia Babyschwimmen. Tosia cały czas wczepiona we mnie jak mała małpka, na początku bardzo płakała, potem już tylko patrzyła z wyrzutem ;-) niestety rocznym dzieciom trudniej się zaaklimatyzować niż niemowlakom. Mam nadzieję, że na każdych kolejnych zajęciach będzie lepiej. :-).
W grupie jest 5 dzieci w zbliżonym wieku, w basenie może być jeden rodzic do każdego malucha. Mnòstwo piłek, zabawek, prowadząca bardzo miła, nie zmusza do niczego, jeśli dziecko tak jak Tosia nie chciało się odczepić od rodzica i płakało, to po prostu nie podchodziła za blisko ;)
Wysokość wody w basenie to hmmm ja mam 164cm wzrostu i wody miałam po pachy ;D Dobrze, że mnie Tosia dociążała bo bym miała problem z utrzymaniem równowagi ;p.
Ciekawa jestem tylko czy dzisiejsze przeżycia basenowe wpłyną jakoś na Tosi kąpiel... Mam nadzieję, że nie nabierze jakiejś traumy na wodę ;)
Za tydzień jedziemy znowu!
PS po kolejnej nocy z milionem jęczących pobudek (mimo nurofenu) mamy widoczną drugą górną jedynkę i prześwitującą drugą górną dwójkę. Razem już sześć zębów... Teraz tylko czekać aż dolne dwójki przestaną dokuczać i wyjdą i będzie może spokój na chwilę z ząbkowaniem..





Takie zajęcia to super sprawa.
OdpowiedzUsuńSama muszę sprawdzić, gdzie w naszej okolicy się odbywają i od kiedy można zacząć :)
jak mowisz ze lepiej szybciej to i ja sie zorientuje czy by nie isc z moja. ladnie tu u Ciebie bardzo mi sie podoba. zapraszam i do nas bedzie nam bardzo milo jak zajrzysz a jeszcze bardziej jak poznamy twoja opinie na tematy o ktorych pisze :) pozdrawiam http://dzieciozmaganiamatki.blogspot.co.uk/
OdpowiedzUsuńOoo mam nadzieję, że Tosi się spodoba na basenie.
OdpowiedzUsuńMy zaczynamy po świętach