Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

niedziela, 24 marca 2013

Basen - drugie zajęcia

Dziś mąż pojechał z małą sam.

Z jego relacji wynika, a nie mam powodów, by mu nie wierzyć, mała dużo lepiej się czuła niż ostatnio. Płakała tylko chwilę a na koniec nawet bawiła się z innymi dziećmi i zaczepiała rodziców. Wrócili w dobrych humorach. :)

Mam nadzieję, że z każdymi kolejnymi zajęciami będzie coraz lepiej, że mała będzie miała z tego dużo frajdy i stanie się to taką ojcowsko-córczaną wyprawą coniedzielną. Czas tylko dla taty i dziecka. A dla mamy dwie godziny ciiiiiszy. Aż głupio ;)

PS. Czytam 'Być mężem i ojcem' Jespera Juula. Mądra książka. I wbrew tytułowi nie tylko dla facetów... Ale o niej napiszę, jak już ją skończę. Wczoraj w wannie pochłonęłam pół!

PS http://kuferek-czarownicy.blogspot.de/2013/03/zagadka-rozwiazana.html ;)

4 komentarze:

  1. też mamy w planach jeździć na basenik :)
    Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasz na basenie szalał ze szczęścia i często chodzimy. najpierw na zorganizowane zajęcia, a teraz już sami. Czas dla siebie - nie głupio, a korzystaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zapisze maluchy na wiosne na basen. dobrze to zrobi i im i mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ zazdrościmy.

    My przez bakterie musiałyśmy zrezygnować z planów chodzenia na basen:(

    OdpowiedzUsuń