Dziś już Tonia nie płakała, bawiła się, śmiała, nawet pozwoliła się w wodzie wziąć na ręce instruktorce! Mąż zapisał małą na cały semestr zajęć, bo teraz była zapisana na 5 zajęć próbnych, ale widać, że jej się podoba tam.
Wróciła do domu, wlazła do wózka z wczorajszego posta i dawaj matka wozić dziecko po domu ;p.





Też chciałabym nasze Maleństwo na takie zajęcia zapisać :)
OdpowiedzUsuń