Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 5 lipca 2012

Bobas w upał

Tosia w upał nie chce wyjść z wanienki. Tosia w upał najbardziej się cieszy jak się ją gołą położy na przewijak i dmucha na nią albo wachluje pieluchą. Albo jak jej na dworze wiaterek pupę owiewa. Tosia w upał popija sobie soczek marchewkowy z kubeczka doidy. Tosia w upał jest niesamowicie dzielna. Tosia w upał śpi w kołysce po 6 godzin bo jej nie jest tam gorąco.

Kupiliśmy małej basenik niewielki, w sam raz taki na balkon i będziemy sobie dupki w nim moczyć ;)


Tosia wyciąga do mnie ręce jak chce, żebym ją wzięła!!! ^^

środa, 4 lipca 2012

Zastawa obiadowa

Jeny jak ja lubię te cudeńka co teraz dla dzieci robią :) I za portfel muszę się ciągle trzymać :) Do jedzenia dla małej nabyłam dwa zestawy - zestaw profesjonalisty i z zebrą :) No i kubeczek Doidy :)

I już się nie mogę doczekać, kiedy zaczniemy ich używać, paćkać jedzeniem i tłuc kubeczkiem ;)

Od lutego do lipca...

PS. Kapusta jest dobra na wszystko, dziś już nie boli :)

wtorek, 3 lipca 2012

Boli cycek boli...

Nie bolały tak w nawale. Nie bolały tak przy zastojach. Baaa, nie bolały tak przy zapaleniu. A teraz boląąąąą.... Bolą przy chodzeniu, bolą przy dotyku, a przy karmieniu jak mleko napływa to jakby mi ktoś noże wbijał od pachy po pierś... Nie wiem o co chodzi. Na siedemnastą ginekolog.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Dziecięcy misz-masz

Wiecie czego najbardziej Tośce zazdroszczę? Że tak niewiele jej trzeba, żeby była zadowolona, roześmiana... Z wiekiem niestety zatracamy to. I tego, że takiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimi oczami ogląda świat, z tym pierwotnym zdziwieniem, z którego narodziła się cała nauka i cała filozofia. Przytula się, patrzy i komentuje po swojemu 'aaaaach prrrrrr brrrrrrr'. Niedługo zacznie się pokazywanie paluszkiem i pytanie 'cio to'. I wtedy ja na nowo będę odkrywać świat i okaże się, że rzeczy oczywiste nie są oczywiste, bo są zadziwiające, skomplikowane, trudne do wyjaśnienia...

I tej determinacji jej zazdroszczę, w pokonywaniu ograniczeń własnego ciała. Kombinuje, złości się, próbuje, ale się nie poddaje. Aż osiągnie nową umiejętność. A wtedy kombinuje znowu, żeby nauczyć się czegoś nowego. Chciałabym tak mieć. Taki pęd do nieznanego. Tą ciekawość i zawziętość niemowlaka...

Mój kocyk :)

Przyszła paczka :) z kocykiem od Martello, wygranym u Hafiji :)

Patrzcie i podziwiajcie, jaki ładny :P




Opakowanie :) Naprawdę się super nadaje na prezent.

niedziela, 1 lipca 2012

Matka jęcząca

Macierzyństwo rzecz niełatwa. I nie każdemu przychodzi naturalnie. Gdzieś pomiędzy reklamowym różowym bobasem, a rozwrzeszczanym obsrajtusiem matka cały czas lawiruje. 24 godziny na dobę. Siedem dni w tygodniu. Cały czas na pełnych obrotach, na trzy zmiany, z symboliczną najczęściej pomocą rodziny. Czasy domów wielopokoleniowych, gdzie matka zajmowała się dzieckiem jakieś 30% czasu, bo przedtem/potem przejmowali je dziadkowie, ciotki, wujkowie, minęły dla większości bezpowrotnie.

Matka ma dużo na głowie. Dziecko ma na głowie, dom ma na głowie żeby czysty był i reprezentacyjny, obiad no i ciasto jak goście przyjdą.