Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

poniedziałek, 28 października 2013

Fotograficznie i o Tosi

To jak się mała teraz rozwija, przechodzi ludzkie pojęcie. Zainteresowała się słowami, jak coś piszę to podchodzi i pyta się co to. Więc idąc za ciosem zamówiłam zestaw do metody Domana, spróbujemy :) Jej zdolność przewidywania faktów, pamięć wydarzeń, skojarzenia, abstrakcyjne myślenie co dzień mnie zaskakują. Wącha namalowane na koszulce kwiatki, jak nie chcę rano wstać z łóżka to mnie łaskocze w stopy, jak jestem smutna albo zła to mnie poklepuje po plecach, daje buziaczki, przytula i przemawia w swoim języku (ciekawe skąd to wzięła ;P), jak chce jeść to idzie do kuchni i otwiera 'swoją' szafkę, rysuje maziaje lub rzeźbi z bubbera i mówi, że to kotek/rybka/inne zwierzę, ma fioła na punkcie bajek z pojazdami wszelakimi i Myszką Miki, naklejkami coraz lepiej trafia w miejsca, gdzie powinny być*, zdecydowanie i kategorycznie mówi "nie" jak czegoś nie chce (na nocnik - nieeee, ubierać się - nieee itd), jeśli na placu zabaw jakieś dziecko usiłuje zrobić coś, czego ona nie chce (na przykład wziąć za rękę i zaprowadzić gdzieś) Tosia stanowczo protestuje i wyrywa rękę. Niestety za dorosłym pójdzie każdym. :/ Mówi coraz więcej, co nie znaczy, że mówi zrozumiale ;) Cóż, zawsze jest ten kompocik ;)

Dziecko na warsztat - EKSPERYMENTY


W tym miesiącu tematem projektowym są eksperymenty. Zaraz jak dołączyłam do zespołu to burzę mózgów z mężem uskuteczniłam coo by tu fajnego. Na całe szczęście mam męża po polibudzie a i przyjaciela mamy co chemikiem zapalonym jest. Eksperymentowania było że hoho, bałaganu, prób, radochy.

Chemicznych różnych doświadczeń spróbowaliśmy między innymi takich:
- lava lamp w 2 wersjach (było kilka podejść zanim nam wyszło)
- 'wulkan' sodowo-octowy
- herbaciane mikstury

Większość wybuchowa lub mussssująca, bo żeby 20 miesięcznego (chorego na dodatek!) malca zająć to się musi DZIAĆ proszę Państwa! Ma być kolorowo, mokro, żeby można było łapki wsadzić (a więc bezpiecznie), trzeba się ubrudzić, nos w butelkę wsadzić i w ogóle.

niedziela, 27 października 2013

"Lazy" sunday

Od rana mała na basenie, w tym czasie ja uszyłam na konkurs organizowany przez Dziecko na Warsztat to co obiecałam, czyli klamkowca i poduchę domek :). Po basenie mąż przywiózł małą i pojechał do pracy, mnie naszło jeszcze na kiecę dla Tosi, więc z małą patrzącą przez ramię szybko uszyłam takie coś

wtorek, 22 października 2013

Osiwiałam

Przewiduję, że w krótkim czasie osiwieję.

Tosia nie chce jeść. Bo ma anemię. A ma anemię. Bo nie chce jeść.

Więc na razie kropelki, syropki, dieta odżywcza... I czekamy na cud.

Wiecie jak wygląda Tosi jedzenie teraz? Jedna łyżka, jeden gryz, jeden kawałek. I 'nie chcę'. Nieważne co jest i czy je sama czy jest karmiona.

Schudła prawie kilogram w cztery miesiące.

Poza beznadziejnym żelazem, reszta badań wyszła ok.

Będziemy jeszcze badać alergie pokarmowe, szczególnie gluten.

A mnie się chce płakać, jak na nią patrzę. Rączki schudły, buzia też.

I nie, to nie jest jej uroda, to nie geny, nie ma tego po mnie.


Samostanowienie

Chcesz kakao na śniadanie? Neee
Chcesz iść na nocnik? Neee
Założymy pieluszkę? Neee
Zjesz banana? Neee
Chodź się przebrać. Neee

i tak od otwarcia oczu do zaśnięcia. ;)

poniedziałek, 21 października 2013

Komunikacja

Tosia się zmienia. Znowu. Widzę, jak zwiększa się jej samoświadomość, jak polepsza się skuteczna komunikacja potrzeb. I komunikacja w ogóle.

Już pisałam na FB, ale i tu przytoczę przykłady.

Wczoraj popołudniu maluda zaprowadziła mnie do sypialni, położyła się na swoim łóżeczku. Przykryła kołderką, wtuliła we mnie plecami i szybko zasnęła. Wiecie co by się działo jeszcze miesiąc temu w sytuacji popołudniowego zmęczenia? Płacz, pokładanie, wrzaski, i histeria w reakcji na każdą próbę uśpienia. A teraz sama idzie i się kładzie.

Dziś w nocy pobudka, Tonia kręci się i marudzi. Pytam się, czy chce pić. 'Nie, nie chcę'. Pytam się czy chce do mnie na ręce. 'Chcę'.

Kolejna pobudka wcześnie rano, maluda obraca się na brzuch, wypina pupę i pokazuje na pieluchę. Pytam się czy trzeba zmienić pieluszkę. 'Ta.'

Przed chwilą w kuchni. Tosia wspina się na krzesło, pokazuje na wodę mineralną i mówi 'Chcę. Pić.'

Bardzo lubię ten etap jej rozwoju. ;)

A w ogóle to jestem w trakcie czytania książki dra Karpa 'Najszczęśliwsze dziecko w okolicy'. Wkrótce post o tej książce i o tym, czy metoda tam pokazana jest skuteczna.

Girl on fire

Próbowałam napisać jakiegoś podsumowującego posta. Ostatni rok to była burza w moim życiu. Jeszcze nie wiem, czy dobra czy zła burza. Zawiesiłam swoje życie na kołku na jakieś 'kiedyś'.

Minął kolejny rok.

Wszystkiego najlepszego sobie życzę.



Everybody stands, as she goes by
Cause they can see the flame that's in her eyes
Watch her when she's lighting up the night
Nobody knows that she's a lonely girl
And it's a lonely world
But she gon' let it burn, baby, burn, baby