Tosia się zmienia. Znowu. Widzę, jak zwiększa się jej samoświadomość, jak polepsza się skuteczna komunikacja potrzeb. I komunikacja w ogóle.
Już pisałam na FB, ale i tu przytoczę przykłady.
Wczoraj popołudniu maluda zaprowadziła mnie do sypialni, położyła się na swoim łóżeczku. Przykryła kołderką, wtuliła we mnie plecami i szybko zasnęła. Wiecie co by się działo jeszcze miesiąc temu w sytuacji popołudniowego zmęczenia? Płacz, pokładanie, wrzaski, i histeria w reakcji na każdą próbę uśpienia. A teraz sama idzie i się kładzie.
Dziś w nocy pobudka, Tonia kręci się i marudzi. Pytam się, czy chce pić. 'Nie, nie chcę'. Pytam się czy chce do mnie na ręce. 'Chcę'.
Kolejna pobudka wcześnie rano, maluda obraca się na brzuch, wypina pupę i pokazuje na pieluchę. Pytam się czy trzeba zmienić pieluszkę. 'Ta.'
Przed chwilą w kuchni. Tosia wspina się na krzesło, pokazuje na wodę mineralną i mówi 'Chcę. Pić.'
Bardzo lubię ten etap jej rozwoju. ;)
A w ogóle to jestem w trakcie czytania książki dra Karpa 'Najszczęśliwsze dziecko w okolicy'. Wkrótce post o tej książce i o tym, czy metoda tam pokazana jest skuteczna.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz