Miała 52cm, teraz mierzy 65. Miała 2850, teraz waży koło 6000g.
- Śmieje się. Gada. Furczy. Piszczy.
- Bada paluszkami nachylające się nad nią twarze. Szczypie mocno każdą część ciała, którą dorwie.
- Wodzi oczami za pokazywanymi obrazkami w książeczce. Próbuje książeczkę jeść :P
- Zdarza jej się przewrócić z brzucha na plecy. Z pleców na brzuch póki co raz ;P
- Na przewijaku namiętnie przy zmianie pieluchy obraca się na boki i próbuje sięgnąć pudełko z chusteczkami lub cokolwiek co znajduje się za jej głową.
- Nie siedzi. Nie siada. Ma czas :) Na razie głowę unosi i próbuje ramiona dźwignąć leżąc na pleckach.
- Kocha zabawę w 'idzie rak' i 'idzie kominiarz'. Zajarzyła o co chodzi z 'a kuku' i czeka aż się wychylę zza komody/drzwi/łóżka.
- Uśmiecha się do lustra ;)
- Mówi 'eła', 'ała' 'łała' 'maaa' 'aha' 'le' 'błe' 'hała' 'hełe' 'uła' 'ejo' i temu odobne dźwięki miłe uchu matki ;D
- Pokazałam jej, że może gasić i zapalać światło. Póki co emocje przy tym wielkie, dźwięk kliknięcia przełącznika = najczęściej podkówka i płacz.
- Uwielbia klamki. I otwieranie szafek.
- Mogłaby nie wychodzić z kąpieli. Za to ubieranie nadal jest passe. Tosia jest naturystką ;)
- Śmieje się do babci na skypie. :)
- Mając dwie zabawki w rączkach próbuje obie wsadzić do buzi. Która wygra ta zostaje. ;P
- Ma łaskotki i uwielbia jak się ją delikatnie drapie/podszczypuje po pleckach i nóżkach. A w upał jest przeszczęśliwa jak się ją położy gołą na przewijaku i dmucha na nią :D
- Rozszerzanie diety idzie jak po grudzie ;) Po początkowym zachwycie nowymi posiłkami, odkrywa teraz uroki robienia 'pffffrrr' i wypluwania. Ale nadal są posiłki, które chętnie zjada :) Czekam aż usiądzie, to się zaBLWujemy. :)
- Zaczyna świadomie zrzucać zabawki.
- Tłucze zabawkami o wszystko - o siebie, o mnie, o stolik, łóżko... ;)
- Nie boi się burzy. W przeciwieństwie do mnie ;)
- Zabawy foliowym workiem i niuplanie oraz darcie kartek to obecnie ulubione zabawy. Oczywiście pod nadzorem!
- Stan zębów: nadal brak :/ idą i wyjść nie mogą... Ale szczoteczka do zębów to hit ostatnich dni.
a tak się robi zdjęcia półroczniakowi z bliska ;p 'oooo a co to daaaaaaj spróbuję' ;D





mała czaro...dziejka :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego naj naj na pół roczku!
OdpowiedzUsuńDuże postępy :-) Brawa dla Tosi!!!
OdpowiedzUsuńjak ten czas szybko leci:) Wszystkiego dobrego dla Tosi
OdpowiedzUsuńto już pół roku? Tośka ale Ty duża dziewczynka jesteś i jak dużo potrafisz! Ciotka śle całusy:))
OdpowiedzUsuńcudowna córeczka Ci rosnie, wszystkeigo dobrego dla Tosi!!
OdpowiedzUsuńwszystkiego naj najlepszego :)
OdpowiedzUsuńpiękny rozwój idzie jak burza :-)
OdpowiedzUsuńAle Tosia była malutka jak się urodziła :) kruszynka :)
OdpowiedzUsuńŚliczna z niej dziewczynka :)
Jeszcze jedno pół roku i być może zacznie Ci biegać :D
Rozkoszna.
OdpowiedzUsuń