Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 17 sierpnia 2012

Poranek

Tośka budzi się najczęściej koło siódmej. Zaczyna się kręcić, miętolić mi pierś, twarz, szyję, coś gadać po swojemu, ćwiczyć zapamiętale układanie się w poprzek łóżka. Kiedy otworzę oczy, wita mnie wielki uśmiech. I zaczynamy pertraktować. To znaczy, ja mówię do małej 'poośpij jeszcze albo poleż sobie, ja się jeszcze drzemnę', co ona kwituje najczęściej uśmiechem. Czasem zdarza się, że jeszcze się przyssie i da mi nawet pół godziny ekstra snu, ale najczęściej bezlitośnie 'każe' mi wstać, pieluchę zmieniać i zabawiać :P Jeśli pobudka jest koło 5-6 to znaczy tylko jedno - kupa idzie ;) To jedyny powód, dla którego moje dziecko rezygnuje ze snu o tej porze ;) I caaaałe szczęście że nie trafił mi się egzemplarz co o piątej już jest rześki i gotów do zabawy ;) Bo bym chyba padła po miesiącu :P I tak najczęściej zasypiam razem z nią czyli koło 21 -22 :P

7 komentarzy:

  1. Mój robi kupę tylko w bujaczku i tylko w łazience;) chyba intymny klimat mu sprzyja:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Antek zawsze w trakcie "obiadku" w bujaczku a poza tym obojętne gdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne poranki ;-)
    Zazdroszczę tak wczesnego chodzenia spać... I rozumiem że mimo tego trudno się wyspać :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czekam na pierwszy poranny uśmiech Gabi :)
    Fajnie, że Ty co dzień widzisz taką uśmiechniętą Tośkę z rana!!!

    Buziaki dla Was Dziewczyny!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie pierwsze 6 iesiecy życia to były pobudki o 4:30-5:00 z oczami jak 5 zł. Dopiero potem dziecko dawało mi pospać do około 6, a teraz jak dobrze pójdzie to nawet do 7:30:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już straciłam nadzieję, że będę mogła pospać dłużej jak do 7-8 :P

    OdpowiedzUsuń