W sobotę ruszyliśmy do Poznania, do rodziców moich. I mieszkamy sobie teraz jak u pana B. za piecem, Tośka zachwycona ilością ludzi i uwagi, jaką jej się poświęca ;) Wygłupia się z dziadkiem, spaceruje z babcią, chichra się do kuzynki i kuzyna... Tego jej było trzeba :) A ja poumawiałam się już częściowo ze znajomymi na spotkania :) Dziś byłam zrobić małej zdjęcie do paszportu :) Fajnie wyszło :) A jutro jedziemy do urzędu załatwiać papiery...
A tu Tosia w swoim nowym foteliku do karmienia - ikeowskim 'antilopie' :)





jeny ale ona wydoroślała!!!
OdpowiedzUsuńPOZNAŃ! O TAK!!!
OdpowiedzUsuńMy byliśmy u teściów w niedziele i też było słodko! :)
Korzystaj i wypoczywaj!!!
Wyglada boisko:-) pozdrowienia
OdpowiedzUsuńAle ona urosła :)
OdpowiedzUsuńCudna jest i już taka duża!
OdpowiedzUsuńRelaksujcie się.
OdpowiedzUsuńhehe ja tez z Poznania :)
OdpowiedzUsuńTosia śliczna :)
Tosia juz sama siedzi? cudna jest :-D
OdpowiedzUsuńJak ona rośnie !
OdpowiedzUsuńtak, relaksuj się i ciesz się tym czasem :)
OdpowiedzUsuńnie ma jak u mamusi ;)
OdpowiedzUsuńA co to przed Tosią? bucik? :D
OdpowiedzUsuńMasz trochę oddechu, jak ciągle ktoś Ci podbiera córeczkę :) wypoczywaj!
Mała przesłodka. Zapraszam okamilce.blogspot.com
OdpowiedzUsuńu dziadków najlepiej, pamiętam to ze swojego dzieciństwa
OdpowiedzUsuńodpoczywaj, korzystaj z pomocy. Ciesz się :)