Bardzo ciekawie ostatnio reaguje na moje stawianie granic.. Jak np mnie czymś uderzy, mówię jej poważnie, że mnie to boli, nie lubię tego i proszę, by tak nie robiła, to po pierwsze ją też zaraz zaczyna 'boleć', potem patrzy mi prosto w oczy (czasem nawet za buzię chwyci, by skierować moją uwagę na nią) i coś tam gada jakby przepraszała, czasem buzia wygnie się w podkówkę i zaczyna płakać. Czasem to aż nie wiem jak na to reagować, czasem jest mi głupio, że może zbyt gwałtownie zareagowałam.. Mała jest chyba nieziemsko empatyczna, nie spotkałam się nigdy z tak reagującym dzieckiem.
Wyszły jej trójki i zaczęła trochę jeść i zaraz waga poszła w górę odrobinę. Dziś zrobiłam jej krem z kury, gęsty aż łyżeczka stała, i zjadła pół miseczki. Piekę bułki i różne takie, żeby choć skubnęła. Warzywa nadal są be. Owoce tylko jako nieśmiertelne torebeczkowe musy. Za to potrafi zjeść takich sześć w ciągu dnia.
Jeszcze niedawno to jej się dzieci bały, z takim entuzjazmem do nich biegła, teraz ona dzieci się boi, tzn podoba się jej ich obecność, chce być w pobliżu, ale jak jakieś dziecko podchodzi za blisko, zbyt energicznie, za głośno, to ucieka.
Do zaśnięcia znów potrzebuje bardzo często bujania, przytulania na rękach.
Jak spacer, to tylko z ukochanym rowerkiem. Na samo hasło spacer ostatnio często pada 'nie'. A jak spytam, czy chce na rowerku pojechać to zaraz jest taaak ;) Bardzo lubi tańczyć, jak tylko usłyszy muzykę, zaczyna tańczyć lub się bujać. Próbuje naśladować dzieci z teledysków (np Kaczuszki). Uwielbia i zaśmiewa się przy tym nieziemsko, jak razem ćwiczymy, robimy rowerki, pajacyki itd. Usiłuje skakać na obu nogach, co wygląda przekomicznie bo sprężynuje tylko w kolankach ;). Tańczymy kółko graniaste i bęc robi już mniej więcej w połowie piosenki ;)
Jak siedzimy we troje, to bierze w rączki twarze moją i męża i domaga się, że mamy się całować. Po czym oczywiście ona też domaga się buziaków. :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz