Z tragicznym poślizgiem, ale jest. W ramach warsztatu historycznego zdecydowałam się na dinozaury i ogólnie pojętą prehistorię. Postanowiłam wykorzystać różne materiały, i to był błąd jak się okazało, bo zamówiona paczka ze względu na znikający przelew szła do nas przeszło miesiąc :/ Zależy mi na tym, by materiały były po polsku, więc nie mogłam tego kupić tu w DE. Ale w końcu dotarły i dziś mam na tyle szybki internet by załadować zdjęcia.
Żeby zapoznać małą z tematem nabyłam kilka książek, kolorowankę, naklejki i figurki dinozaurów. I tak nam czas upływał na czytaniu, oglądaniu, bazgraniu, naklejaniu i odgrywaniu scenek stworkami....
Oglądamy książkę Świat w obrazkach. Dinozaury i prehistoria (wyd. Olesiejuk). Ostatnio to ulubiona lektura balkonowa. :) Znajdziecie tu mnóóóstwo informacji o dinozaurach i pierwszych ludziach. Bardzo lubię tę serię, mamy z niej również Muzykę.
Książki z naklejkami, naklejki oraz genialna duuża kolorowanka z naklejkami wydawnictwa Zielona Sowa.
Ukochany typ książek - z dźwiękami... Tu Hałaśliwe dinozaury wyd Olesiejuk, sympatyczna i krótka historyjka o pewnym zmęczonym triceratopsie. :)
Ostatnią książką, którą kupiłam na ten warsztat jest Dinozaury i inne gady kopalne z serii Co kryją okienka, wydawnictwa Olesiejuk.
Dodatkowo na stronie dyskontu książkowego Aros dostałam bardzo tanie figurki dinozaurów z jakiejś serii, którą wypuścił kiedyś Fakt, a którymi teraz się świetnie bawimy. (Niemal codziennie jak idę spać kładę się na jakimś t-rexie albo stegozaurze...)
Nie mam pojęcia ile Tosia przyswoiła z tych warsztatów, nazwy dinozaurów łamią język niejednego dorosłego, ale myślę, że warto zaszczepić w dziecku ciekawość, jak kiedyś wyglądało życie. Sama pamiętam jak spędzałam długie godziny czytając książki o dinozaurach. :)
W ramach warsztatu historycznego byliśmy też w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie, ale zdjęć z tego nie mamy, bo zapomnieliśmy wziąć aparat. :( Tosi najbardziej podobały się wieeeelkie maszyny rolnicze i przede wszystkim zwierzęta - bo jest tam też mała farma, na której są i konie, i krowy i świnki i kozy i w ogóle zawrót głowy. Kacze pisklaki i jagniątka były największym hitem. :)
I tradycyjnie zapraszam na inne blogi warsztatowe:










Jestem bardzo ciekawa co szykujesz na warsztat warsztatów :)
OdpowiedzUsuńbędzie gorąco ;) trochę geograficznie, trochę biologicznie, dużo w terenie :)
UsuńChyba jednak nie poległaś aż z takim kretesem, jak to opisujesz, bo mnie swoim warsztatem zainteresowałaś, a i Tosia wydaje się bardzo wciągnięta w zabawę i zaintrygowana światem dinozaurów :) Świetne książeczki - ja mam zwierzęta wiejskie i pojazdy z podobnej "hałaśliwej" serii, i chyba dinozaurów też poszukam :) Już nogami przebieram, żeby móc wreszcie podobne warsztaty prowadzić z własnym Maluchem :)
OdpowiedzUsuńalbo ja jestem jakoś mało pomysłowa albo Tosia jeszcze ciut za mała była na takie warsztaty jak się zaczynał ten projekt, jest mnóstwo wspaniałych pomysłów, na wszystkie blogi projektowe wchodziłam z zazdrością patrząc jakie interesujące rzeczy można robić ze starszakami :) Zapisuję sobie je w zakładkach i jak Tosia będzie rosła, na pewno będę do tego wracać...
Usuń