Na pierwszy ogień idzie Bremerhaven, miasteczko oddalone o jakieś 70km od Bremen. Portowe. I to właśnie statki na nadbrzeżu Tosię zachwyciły najbardziej, co chwilę pokazywała 'tatik, tatik'.
Jadąc do Bremerhaven trzeba wziąć pod uwagę, że tam wieje jak diabli, więc trzeba ciut cieplej się ubrać niż jak by się było w Bremen. I dziecku czapkę na głowę, nie jakiś kapelusik - nie żartuję, naprawdę wieje.
W dniu w którym byliśmy w Bremerhaven akurat był jakiś zlot miłośników starych aut - było na co popatrzeć :)
Dla dzieci fajną atrakcją będzie małe zoo - Zoo Am Meer tuż przy porcie. Na w sumie niewielkiej powierzchni w sposób pomysłowy i nie krzywdzący zwierzaków zmieszczono różne zwierzaki - typowo morskie jak niedźwiedzie polarne, foki, pingwiny, jak i zupełnie od czapki - pumy, szopy, szympansy. Jest osobny, duuży dział akwariowy, gdzie zobaczyć można najróżniejsze ryby, ukwiały, koniki morskie.
Obejście całości nie zajmuje bardzo dużo czasu, dzieciaki mają frajdę a i dorośli z przyjemnością popatrzą na nurkujące misie ;) (Wybieg misiów jest tak zrobiony, podobnie jak fok i pingwinów, że można je obejrzeć z trzech poziomów - z poziomu 'ziemi' że tak to nazwę, od spodu - można podejrzeć przez szyby właśnie jak nurkują i z górnego tarasu - tu widać całe zoo.
Jest tu też bardzo fajnie zaopatrzony sklep z pamiątkami - mają maskotki (zachorowałam na jedną, okazała się oczywiście być najdroższą w sklepie - 'jedyne' 50 euro), książki o tematyce zwierzęcej głównie dla dzieci (oj trzymałam się za kieszeń) i wiele innych fantów związanych ze zwierzakami.
Czego nie polecam w Zoo Am Meer - nie jedzcie tam! Jest tam knajpka, ale jedzenie obrzydliwe! Nawet frytki przesolone :/
Jedzenie natomiast polecamy w restauracji kilka kroków dalej - Strandhalle. Mają pyszną kawę mrożoną i cudowne i niedrogie ciasta - tort czekoladowy wspominam do dzisiaj :)
Po zwiedzeniu zoo przeszliśmy się promenadą do małej plaży, na której był placyk zabaw dla dzieci. Zamoczyliśmy nogi w zimnej wodzie, nasypaliśmy kilogram piachu do butów i poszliśmy dalej...
Na sam koniec odkryliśmy, że w Bremerhaven jest coś takiego jak Klimahaus - i wybieramy się tam koniecznie następnym razem. W wielkim przeszklonym UFO znajduje się przegląd wszystkich klimatów na świecie, ponoć niesamowita sprawa. Przy okazji to samo UFO prowadzi do bardzo ciekawie zrobionego pasażu handlowego - spójrzcie na zdjęcia poniżej :) Spodziewajcie się w lipcu relacji z wyprawy do Klimahaus - sami jesteśmy tego bardzo ciekawi :)
Pasaż handlowy - jak uliczka :)
Zoo Am Meer
Relaks po przejściu Zoo - ciacho, promenada, plaża :)
Zjazd starych samochodów, latarnie, statki...









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz