Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

poniedziałek, 18 listopada 2013

Nowy szablon

Mąż dłubał, dłubał (i nadal dłubie). I wydłubał. Oto nowy szablon bloga. I zapowiedź zmian, nie tylko w wyglądzie. Enjoy! :)

W zakładce Dziecko na warsztat znajdziecie mapę linków do wszystkich projektowych blogów oraz linki do moich warsztatów i facebookowy profil projektu.

W zakładce Słownik Tosi zamieszczać będę postępy w rozwoju mowy małej.

W zakładce Dieta przepisy związane z dietą bez cukru, drożdży, glutenu, dietą w antybiotykoterapii i profilaktyce zakażeń grzybiczych, ale nie tylko. Zdrowe, smaczne i nie nudne jedzenie.

Zakładka Linki to miejsce, gdzie znajdziecie odnośniki do moich stron na FB i bloglovin, linki do blogów, do których często zaglądam, listę specjalistów zajmujących się zdrowiem mojej córki i różne inne strony, które uznam za warte zapisania. :)

niedziela, 17 listopada 2013

Chleb nasz powszedni

To trzeci chleb na zakwasie, jaki wyprodukowałam :)


Kupiłam nową foremkę, jest krótsza i wyższa, i od razu widać, że chleb też dużo wyższy :) Dla porównania to był mój drugi chleb:

środa, 13 listopada 2013

Mija czas

Wierzyć się nie chce, że to tylko 3 miesiące dzielą nas od drugich urodzin Tosi.

Ostatnio pisałam, jak mała się rozwija, więc nie będę się powtarzać. :)

Zaczęła jeść dość fajnie, co mnie bardzo cieszy. Z zębów brakuje nam już tylko jednej dwójki i piątek.


Kocham bardzo tę małą łobuziarę. :) <3

poniedziałek, 11 listopada 2013

Serce domu

Kuchnia. Nazwijcie mnie kurą domową, ale kuchnia jest moim ulubionym miejscem w domu. To serce domu. Uwielbiam spędzać wolny czas pichcąc, piekąc. W ten weekend upiekłam wieniec drożdżowy, drożdżówki z makiem, rogale marcińskie. Ugotowałam rosół z kury (dla Tosi krem z kury) i zrazy z kluseczkami.

sobota, 9 listopada 2013

O empatii i innych takich

Tosia nadal nie mówi za wiele. No, słowo 'nie' ma opanowane do perfekcji. I tata. I ciocia. I chcę. I jeszcze. A tak to nadal palec wskazujący i ciaganie po domu za rękę. Jak dorwie telefon lub domofon, to gada po swojemu jak najęta. Najbardziej wyraźnie gada we śnie lub wybudzając się. A to znaczy, że kompocik na stole jest... ;) Nic, jak do skończenia 2rż nic się nie ruszy, to odwiedzimy logopedę, by się upewnić, że to kompocik.

środa, 6 listopada 2013

Warsztat biologiczny - cz.1


Dołączyłyśmy do Dziecka na warsztat w październiku, już po pierwszych warsztatach. Ale obiecałam sobie, że nadrobimy. Więc nadrabiamy! Nasz warsztat okazał się być całorocznym projektem... :)
Dziś część pierwsza.

piątek, 1 listopada 2013

Idzie nowe

Tosi problemy zdrowotno-wagowe i moje leczenie Bezczelnej Bakterii (niektórzy mówią na nią Borrelia Burgdoferi :P) wymusiły na nas wprowadzenie zmian w diecie.

Już jakiś czas temu z menu wyleciała laktoza. Wszyscy spożywamy nabiał bezlaktozowy i powiem wam, że znów mogłam wrócić do picia mleka, bo wcześniej było mi niedobrze po nim. Czyżbym i ja miała jakąś lekką nietolerancję laktozy?

Teraz z diety wylatuje gluten. Zrobi to dobrze nam wszystkim, ja i tak za chwilę wyląduję na bezglutenówce (dzięki pani BB), a Toni się uszczelnią jelita i może będzie lepiej przyswajać co trzeba.

Żeby się nie katować świętami bez pysznego jedzonka, startuję z lekami od nowego roku. Po diagnozie czuję się naprawdę wyśmienicie, nawet jak coś mi dolega, to jest to chwilowe, nie ciągnie się tygodniami jak wcześniej. Cóż, borelioza i nerwica są mocno związane, nazwanie tego, co mnie męczy od lat dało dużą ulgę jak widać.

A po nowym roku wylatuje cukier. Oczywiście Tosi nie zabiorę z diety ziemniaków (chlip chlip żegnajcie fryteczki) i owoców, będzie mieć zbilansowaną dietę, nie widzę powodu, by miała cierpieć z powodu moich antybiotyków :)

Zabieram się jutro za rozpoczęcie hodowli zakwasu żytniego, z tego co czytam to gdzieś za miesiąc powinien być zdolny utrzymać chleb bez drożdży. Będziemy jeść pyszny naturalny chlebek :)

Zgłębiam wiedzę tajemną o różnych zamiennikach, cudach wiankach, komosach i karobach. Dzięki temu nawet placek sobie zjem, a co ;)

Mam nadzieję, że nowa dieta zagości u nas na dobre, przysłuży się mężowi diabetykowi, córce wrażliwcowi i mnie co się całe życie będę bronić przez BB. Będzie dużo ziół, zdrowe oleje, nasiona, warzywa, mięęęcho. Kolorowo i pachnąco. Jestem bardzo ciekawa tego nowego wyzwania :)