Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 29 listopada 2012

Słomka, sznurówki i tata.

Dziś zaczęłyśmy naukę picia przez słomkę :D Jest mnóstwo śmiechu - Tośka się zanosi chichotem jak jej pokazuję jak ma wciągać powietrze :P Ale załapała już że jak przygryzie dziąsłami słomkę to nie leci ;)

I dzisiaj też Tośka sama pokazała, że się chce bawić w 'a kuku' :) Zakrywała sobie ręcznikiem po kąpieli twarz i odkrywała ze śmiechem. :) Strasznie mądra się zrobiła :P Cóż, ponoć inteligencję się dziedziczy po mamusi :D :D :D

Byłam również dzisiaj zdjąć sznurowadła z dziąsła. Jak to jest, że zakładanie szwów nie boli lub boli trochę, a zdejmowanie jak nie powiem co? Tak samo było ze szwami w kroczu po porodzie. Brrr.. Ale bez szwów zaraz lepiej i mogę się normalnie do dziecka uśmiechać i głośno śmiać :)

Noo i zgadnijcie co dziś Tosia powiedziała.

Nie, nie MAMA.

TATA powiedziała. Oczywiście bez kontekstu, ale powiedziała i to dwa razy. :P

4 komentarze:

  1. Na mamę też przyjdzie czas:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz, niewdzięczna Bułka to samo - TATA! I to całkiem z sensem bo mówi tak tylko do niego albo pokazując na drzwi po jego wyjściu.
    A gdzie mama, ja się pytam?
    Picie przez słomkę to fajna opcja bo można zabrać słomkowy bidon na spacer i nie bać się powodzi :).
    A co do szwów to aż mnie ciarki przeszły. brrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie, jak nauczyłaś Bułkę pić przez słomkę? :D szukam patentów :)

      Usuń
  3. u nas też Adaś niewdzięcznik wpierw mówił tata, nawet bez kontekstu :)

    OdpowiedzUsuń