Dentyści często opieprzają ludzi, że tak późno przychodzą, że już z bólem. Ja od czasu ropnia w maju latam jak tylko coś stwierdzę, że mi ni gra. Ale i tak zawsze mówię, że poproszę duużo znieczulenia bo się panicznie boję. Stomatolog, który robił mi resekcję (przystojny facet swoją drogą :p) pytał mi się czy mam jakieś złe doświadczenia... Złe? Hmm pomyślmy. Kanałowe na żywca robione przez rzeźnika w Poznaniu. "Super hiper" dentystka z Lublina, która jak dotąd spierdzieliła mi jedno kanałowe, dzięki czemu musiałam mieć dłubanie w kości. Idę dziś na pantomogram, żeby zobaczyć, co jeszcze mi ta pani zafundowała, może jakieś reendo albo rwanko, tym bardziej, że kilka zębów mi się odzywa z tych, co mi robiła. Zamierzam narobić tej pani koło piórek, tak, żeby już nikomu krzywdy nie zrobiła. Zastanowię się nad zwróceniem się do placówki, w której pracuje, o zwrot kosztów leczenia tego co ona mi 'wyleczyła'.
Ja też byłam osobą, która do dentysty szła już z wielkim bólem. Niby wiedziałam, że znieczulenia są, że coraz lepszy sprzęt. I co z tego, skoro nawet lekarz, który ma dobre opinie, okaże się niekompetentny? A leczenie stomatologiczne mało nie kosztuje.... Teraz już tak nie robię, dość się nacierpiałam. I mam już dość. Czasem przebiega mi przez głowę myśl, żeby dać się uśpić, wyrwać wszystko w cholerę i szufladę zrobić :/.
Dla Lublinian, nie polecam pani Ostrowskiej z Luxmedu na Radziwiłłowskiej. Dużo opowiada, ale jak widać, nawet trzy zdjęcia RTG w trakcie kanałowego jej nie wystarczają, by zrobić je poprawnie. Pół roku później wylądowałam ze stanem zapalnym w odcinku niewyczyszczonym i niewypełnionym. A kanały mam ponoć proste i szerokie, dość łatwe do ogarnięcia.





Ja też wolę wziąć znieczulenie przed czasem...
OdpowiedzUsuńostatnio jak mi Pani robiła zęba to zajęło jej to z 10 min a znieczulenie trzymało mi jeszcze 3h:) następnego robiłam bez znieczulenia i dałam radę.
OdpowiedzUsuńAle kanałowego bym sobie bez znieczulenia zrobić nie dała. Mam jednego rozbabranego zęba do leczenia kanałowego na czas - "po porodzie":)
Mi też parę dni temu pękł ząb, który nie został odpowiednio zabezpieczony po kanałówce. Z dentystami jest ten problem, że człowiek nie widzi czy mu dobrze robi, a nawet jakby widział, to się nie zna :-( Takie kwiatki wychodzą po czasie :-( Powodzenia i jak najmniej takich przygód :-)
OdpowiedzUsuńa ja ostatnio miałam robione zęby w 2005r. Po ciąży na przeglądzie tylko kamień był do ściągnięcia :) Zęby mam jak skała i zero złych doświadczeń z dentystami :) Chyba mam szczęście (albo dobre geny)
OdpowiedzUsuń