Oj, mój bobas też nie lubi! Ale kiedy się ją położy na moim brzuchu (kiedy jestem o coś oparta, tak, że leży pod kątem i w razie dzięcioła ląduje nosem w miękkim cycu) to zupełnie inna historia. Śmieje się, gada :).
a moja mogla lezec godzinami i podnosic glowe a pozniej dumnie jak sfinks sie prezentowac:D ale to jej przejdzie:) nie zmuszaj, zagaduj, jak nie to nie nic na sile.
Z moją Alą jest dokładnie tak samo :D Ryje noskiem w podłoże i ryyyyyczyyyy jakby ją ze skóry obdzierali. Ale ma też tak, jak pisze Miłka - leżąc u mnie na piersiach podnosi głowę i nawija patrząc mi w oczy. Kiedy podnoszę ją do góry w poziomej pozycji (taki samolocik) też obserwuje świat z uniesioną główką ale niech tylko spróbuję ją położyć na brzuchu... :)
Mój nie lubił dopóki mu nie zwinęłam tetrowej pod paszki i wtedy zaczął leżeć jak profesjonalista od razu, więc ci polecam wałeczek pod paszki i będzie jej lżej :)
Oj, mój bobas też nie lubi! Ale kiedy się ją położy na moim brzuchu (kiedy jestem o coś oparta, tak, że leży pod kątem i w razie dzięcioła ląduje nosem w miękkim cycu) to zupełnie inna historia. Śmieje się, gada :).
OdpowiedzUsuńNie kładłam Mojej Królewny na brzuchu jak płakała. Nie i koniec. Jak polubiła turlanie się na brzuchu to była inna bajka ;)
OdpowiedzUsuńmoja dzidzia tez nie lubila:) straszne musi byc to lezenie na brzuchu ;)
OdpowiedzUsuńa moja mogla lezec godzinami i podnosic glowe a pozniej dumnie jak sfinks sie prezentowac:D ale to jej przejdzie:) nie zmuszaj, zagaduj, jak nie to nie nic na sile.
OdpowiedzUsuńZ moją Alą jest dokładnie tak samo :D Ryje noskiem w podłoże i ryyyyyczyyyy jakby ją ze skóry obdzierali. Ale ma też tak, jak pisze Miłka - leżąc u mnie na piersiach podnosi głowę i nawija patrząc mi w oczy. Kiedy podnoszę ją do góry w poziomej pozycji (taki samolocik) też obserwuje świat z uniesioną główką ale niech tylko spróbuję ją położyć na brzuchu... :)
OdpowiedzUsuńOj Antosia zdecydowanie nie lubi na brzuszku:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
:)
OdpowiedzUsuńMój nie lubił dopóki mu nie zwinęłam tetrowej pod paszki i wtedy zaczął leżeć jak profesjonalista od razu, więc ci polecam wałeczek pod paszki i będzie jej lżej :)
OdpowiedzUsuń:D Zdjęcie mnie przekonało:D Wierzę Tośce, że nie lubi:D
OdpowiedzUsuńOj moje to się darły w niebogłosy w leżeniu na brzuchu ... czarna rozpacz ;-)
OdpowiedzUsuń