Ostatnio sobie uświadomiłam, że Tonia urodziła się równo dwa lata po naszych zaręczynach, nawet godzina by się zgadzała. 13 lutego. Willa Różana na wylotówce z Lublina, lokal już niestety zamknięty. Przepyszna cielęcina ;) Niezwykle wytworny kelner. Stylowe wnętrza. A dwa lata później szpitalna zupka, położne i porodówka ;) I niech mi ktoś powie, że trzynastka jest pechowa ;)
Btw, dziąsło rozpulchnione, dzieć rozdrażniony. Zębol idzie!
Zwyciężczynie ostatniego candy proszę o uzbrojenie się w cierpliwość ;) Ale do końca maja się postaram uwinąć z paczuchami :)





ach te zębole! :) Tosia prześliczna!
OdpowiedzUsuńPrawdziwa Księżniczka w tej gondoli. Leży i pachnie :)
OdpowiedzUsuńmoj mlody urodzil sie w nasza trzecia rocznice slubu :-)
OdpowiedzUsuńdla nas też 13 jest szczęśliwa. Ale u Was taka zbieżność dat - super :)
OdpowiedzUsuńWilla Różana :) Mieszkamy zaraz obok :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie, ja tak tylko napisałam ten komentarz, bo w każdej chwili mogę nie mieć dostępu do neta z racji pobytu na porodówce, a faktycznie nie wiedziałam, czy mail dotarł ;) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDla was 13 okazała się być baaardzo szczęśliwa :D
OdpowiedzUsuńno popatrz coś Tosie mają do dat, moja Antosia urodziła się dokładnie 5 miesięcy po tym jak starszą odstawiłam od cyca :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na candy http://mamatosimisi.blogspot.com/2012/05/candy.html
U nas też Ada urodziła 13 i to w piątek :) A my z mężem właśnie 13 się poznaliśmy tylko że sierpnia ale równo 6 lat później zaszłam w ciążę :D
OdpowiedzUsuńjaka Księżniczka :D
OdpowiedzUsuńjaka Księżniczka :D
OdpowiedzUsuń