Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 29 maja 2012

Awaria

Zalałam laptopa. Czekam na wyrok, to znaczy telefon z serwisu - co i za ile jeśli w ogóle da się naprawić. Wrrr.

Za to mała zaczęła pokrzykiwać. Z radości i ze złości. I obraca się na boki z pleców.

Korzystam z nie swojego komputera, więc tyle na teraz. Jak odzyskam laptopa (właściwie JEŚLI) to napiszę więcej.

5 komentarzy:

  1. ojoj :/ szkoda laptopa :P, gratulujemy nowych umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki by udało sie napiawic za max 100 zl :) heh
    buziaczki dla Tosienki.. rośnie jak na drozdzach ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję :/ U mnie też kilka razy było blisko zalania ale jakoś dobry los czuwał:) Super że Tosia już potrafi takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego nie lubię laptopów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Obys jak najszybciej tu powrocila!

    OdpowiedzUsuń