Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 18 maja 2012

Karmienie piersią

Nie, to nie jest post fanatyczny, ani też fachowy ani w ogóle.

Całą ciążę czekałam na ten moment, bardzo chciałam karmić piersią, choć historia rodzinna nie napawała w tym względzie optymizmem.

Urodziła się Tosia. Była opita wodami, więc w pierwszej dobie tylko lizała brodawki, nie chciała za bardzo ssać. Ulewała wodami płodowymi na potęgę. W drugiej dobie przystawić pomagały położne, wspaniałe kobiety ze szpitala w Świdniku. Mimo początkowych obaw, że z moim karmieniem będzie ciężko (sugerowano mi kapturki), okazało się, że Tonia jest tak zawziętym ssakiem, że nawet płaskie brodawki nie stanowią dla niej problemu. Silny odruch ssania u dziecka i odrobina samozaparcia to klucz do udanego karmienia :) W pierwszych dobach pokarmu miałam malutko, kilka kropli, ale też małej nie było więcej potrzeba. Na trzecią dobę przyszedł nawał. Przystawianie dziecka co 2 godziny, okłady ciepłe, zimne i kapuściane, odciąganie laktatorem i w 24 godziny było po nawale. Potem w trzecim bodajże lub czwartym tygodniu przeszłam zapalenie piersi, spowodowane przez małą i jej piąstki.

Karmię już trzy miesiące i nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Mam nadzieję, że będziemy obie korzystać z dobrodziejstw karmienia piersią jeszcze długo :) Jak długo? Nie deklaruję nic, zobaczymy...

10 komentarzy:

  1. A ja trzymam kciuki żeby się udało :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby jak najdłużej (tzn tyle ile Ty i Tosia będziecie chciały)! Tego Ci/Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cycek to samo dobro:) Mam nadzieję że i mi będzie dane karmienie piersią kiedyś:)
    Pozdrawiam Was serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. oby jak najdłużej!!! :-) trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że się udało bez większych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapalenia nawaly (3, 4 moze) mamy za soba, podgyzione sutki mamy juz za soba :-) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja bym chciała dojechać do Świdnika jak będzie już czas! A tu - kłody pod nogi, remont trasy, masakra w godzinach szczytu:/

    OdpowiedzUsuń
  8. karmcie sie jak najdluzej :)
    my juz karmimy sie prawie 16 miesiecy i konca nie widac ha ha

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja tak z innej beczki, czy dostałaś mój adres? Bo mam wrażenie, że mi gmail szwankuje. Pozdrawiam
    linnie

    OdpowiedzUsuń