Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

środa, 11 grudnia 2013

Czas na nocnik!

Kto lubi nasz fanpage ten wie, że u nas próby odpieluchowania. Niestety chęć chodzenia w majteczkach niekoniecznie idzie w parze z chęcią załatwiania potrzeb fizjologicznych do nocnika.

W ogóle, nocnik jest dla maluchów. Tosia na nocniku siedzieć nie chce.

Ona siedzi sobie na dużym kibelku. O. Z nakładką oczywiście. Siedzi, majta nogami i czyta książeczki. I czasem coś tam się trafi, że trafi gdzie trzeba. Ale większość czasu spędzam na wycieraniu plam (bo kupa najczęściej idzie w pieluchę z nocy jeszcze) i praniu posiusianych majtek. ;)

W odpieluchowaniu pomaga nam literatura. Jedną z książek tematycznych jest 'Nocnik nad nocnikami', o której nie będę się rozwodzić, bo wiele już o niej napisano.

Druga to Czas na nocnik.








To materiałowa książeczka. Strony są grube, chyba wypełnione gąbką. Jest tu i pielucha do założenia, i drzwi do otwarcia i papier toaletowy do wytarcia... No i mały śmieszny ludzik, który z nami całą historyjkę przeżywa. Mamy ją już od dłuższego czasu, nie wiem sama, czemu jej wam nie pokazałam wcześniej. Książka ma tekst w dwóch językach - polskim i angielskim. Całość popełniła firma K's Kids. :)

3 komentarze:

  1. Mój synek ma skończone 2 latka. Ja bardzo szybko zaczęłam mojego synka oswajać z nocnikiem. Jak siedział stabilnie sam tzn miał już skończone 7mc zaczęłam sadzać go na nocnik. Codziennie rano jak tylko wstawał posadzałam go na nocnik. Bardzo szybko załapał i wiedział co i jak. Oczywiście wówczas chodził jeszcze w pampersie bo i ja nie zawsze wyczułam ten moment kiedy. dziś już sam woła na normalny kibelek z nakładką. Trochę to zajmuje czasu i poświęcenia oraz cierpliwości. Ale Warto... małe dzieci szybko łapią. Ja jestem zdania, że im wcześniej tym lepiej. O ile dziecko już samo dobrze siedzi a to wiadomo kwestia indywidualna. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak właśnie wyglądają początki :) ale spokojnie jeszcze troszkę i sama będzie biegać do łazienki. My ten etap mamy już za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas jest w tym temacie masakra. Ale moi starsi :(

    OdpowiedzUsuń