Tosia nie pójdzie do przedszkola teraz. Nie pójdzie też za rok.
Dzięki Eli i Faustynie, które prowadzą blogi o dwujęzyczności i temat mają przerobiony w teorii i praktyce, podjęliśmy z mężem taką decyzję.
Nie wiem, co i gdzie będziemy robić za rok czy dwa.Może będziemy w Niemczech, może w Polsce, może w Zimbabwe. A jak puścimy Tosię do przedszkola teraz, to ona nauczy się mówić po niemiecku i będzie to dla niej pierwszy, główny język. Tak. Mimo, że my będziemy mówić do niej po polsku, cała reszta świata będzie szprechać. I ona też będzie szprechać bo tak jej będzie łatwiej, wygodniej. Nawet puszczenie dziecka trzyletniego do przedszkola może skutkować, że dziecko wybierze niemiecki jako pierwszy język, a polski będzie gubić, mimo tego, że w domu mówi się do dziecka po polsku. Znam tu dużo takich przypadków. Czterolatek już sobie jakoś z tematem poradzi, córka koleżanki mówi do Niemców po niemiecku a do Polaków po polsku i dobrze jej to idzie.
Jeśli zostaniemy w Niemczech tak długo, to pójdzie mała tu do przedszkola jako czterolatek, mając ugruntowany język polski i ucząc się niemieckiego. Nie chcę by moje dziecko mówiło do mnie po niemiecku.
Nic mnie tak teraz nie denerwuje jak mądrości ludowe typu 'och to takie wspaniałe i proste, puść dziecko do przedszkola nauczy się dwóch języków, córka koleżanki ciotki wujka tak miała'. Znajdź się w takiej sytuacji i wtedy się mądruj. O.
A o tym, jak łatwo się przyswaja dziecku język niemiecki niech świadczy przykład: Tosia kiwa paluszkiem i mówi 'du, du, du'. Bo jej ciocia Iwona tak pokazała, zapominając się, że mówi do polskiego dziecka. Raz jej tak powiedziała. Mała milion razy słyszała 'ty, ty, ty'. A i tak załapała 'du'. Bo nie wiem czy wiecie, ale język polski jest uznawany za najtrudniejszy ze wszystkich!





Z tym przyswajaniem przez dzieci nowych słów to naprawdę jest niesamowite, córka chodzi na angielski, jej postępy oszałamiają. Powodzenia!
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest... Wy sami najlepiej wiecie co będzie dalej i kiedy najbezpieczniej puścić Tosię do przedszkola. A złote rady...cóż, chciane czy nie zawsze się znajdą :D
OdpowiedzUsuńPewnie, ze wasza decyzja :) Ale przedszkole to nie tylko jezyk, ale tez relacje miedzyludzkie, spoleczne i kilka innych korzysci. Awersja do niemieckiego jezyka az wyziera z posta :p
OdpowiedzUsuńwiesz gdybym miała 100% pewności, że zostajemy w Niemczech to bym puściła ją choćby zaraz, żeby miała łatwy start do własciwego przedszkola i do szkoły. ale to, że zostaniemy tu na dłużej jest mocno wątpliwe. I co, wrócę do Polski albo pojadę do dajmy na to Anglii i będę mieć w domu dziecko mówiące po niemiecku? :) awersja czy nie, dziecko na tym etapie wybiera sobie pierwszy język, i w takich przypadkach na 99% byłby to niemiecki.
Usuń