Do repertuaru zabaw doszło nam ostatnio kilka nowych. Najlepsza jak dotąd jest zabawa w 'zjem ci chrupkę' polegająca na tym, że Tosia trzyma chrupkę którą ja zajadam z jej ręki z różnymi efektami dźwiękowymi typu 'mniam mniam' albo 'chaps chaps' albo demonicznym 'zjem ci chrupkeee' :P. Zaśmiewa się przy tym do nieprzytomności :)
Następną zabawę odkryłam przypadkiem przy ubieraniu po kąpieli i jest na tyle skuteczna, że nawet rękawy ubrane były bez płaczu. To zabawa w alfabet, to znaczy mówię po kolei alfabet różnie intonując litery i podszczypując lub łaskocząc różne części ciała. Chichot niesamowity :)
No i na topie jest zrzucanie zabawek i patrzenie na nie tak długo, aż podniosę. Nie da się zająć czymś innym po 1500 zrzuceniu autka. Tosia tak długo patrzy na nie, aż się zlituję i podniosę :P Zabawa kończy się dopiero jak jej się znudzi :P





Super zabawy :D Dzieci są przesłodkie zwłaszcza, jak się śmieją :)
OdpowiedzUsuńWspaniale ;)
OdpowiedzUsuń:-)
OdpowiedzUsuńsuper ;p Tosia niedługo pewnie jak moj Anti bedzie wpychała jedzenie Ci do buźi bys jadła z nia :) bo bawiłam sie tak samo jak Ty z córcia i teraz mam :) spokojnie nie zje tylko mame czestuje ;p
OdpowiedzUsuń