...to ten, co mama zrobi :)
Byłam zachwycona, bo ładnie sobie radzi. Oczywiście najpierw podziubała chlebek na małe kawałki a potem sukcesywnie je wkładała do buzi i jadła, dwa razy się zakrztusiła ale sama sobie z tym pięknie poradziła. Ćwiczy dzielnie chwyt pęsetkowy :) Je coraz więcej, od dwóch łyżeczek jednego dania przeszłyśmy do prawie całych porcyjek dwóch dań - je deserek koło 12 i obiadek koło 16-17. Kaszki są nadal be.





Jaka smakoszka ;)
OdpowiedzUsuń