Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 13 lutego 2014

24.

Dwa lata. To zabawne jak zacierają się wspomnienia z tych dwóch lat a jak przy tym wyraziste wciąż jest wspomnienie porodu...

Więc mamy w domu dwulatkę. Z dobrodziejstwem inwentarza.

Codziennie jakieś nowe słowa. Coraz większa spostrzegawczość, coraz większa sprawność motoryczna, coraz większa samodzielność i potrzeba samostanowienia. Ogromna wyobraźnia. Niewyobrażalnie silna więź.

Jest mądra. Jest uparta. Jest empatyczna. Jest do zjedzenia kochana.

Urosła. Zmieniła się. Zmienia się co dzień. Jest taka duża...


A jednak kiedy w nocy budzi się i woła 'mama', kiedy przytula się całą sobą, kładąc mi rękę na piersi i zasypia tak, kiedy konieczność wyboru tylko jednej lalki do zabrania na spacer zamienia się w wybór tragiczny, niemożliwy, łzawy i zasmarkany, myślę sobie, że jednak jeszcze jest trochę dzidziusiem...


O prezentach, imprezie urodzinowej, torcie itd będzie osobny post po weekendzie :)

4 komentarze: