Matka marzy...
1. o własnym M, które urządzi po swojemu i w którym zamieszka na czas nieokreślony. Rzygam już białymi ścianami, na których każda plama to ileś złotych/euro mniej kaucji przy zdaniu mieszkania. Bezpłciowość i przypadkowość mebli. Brak zasłon w oknach, brak obrazków na ścianach. Gołe żarówki w łazience, kuchni i w pokoju gospodarczym.Jeszcze tylko kartony na środek i nadal by wyglądało, jakbyśmy tu wczoraj zamieszkali... Chcę móc urządzić Tosi pokoik, bo nadal nie ma swojego własnego. Chciałabym jej pomalować ściany na jakieś wesołe kolory, dać zasłonki w oknach w ukochaną myszkę Minnie, mebelki, które czekają na nią od ponad roku w magazynie... :(
2. o tym, by móc coś zaplanować na miesiąc do przodu...
3. o pójściu do SPA, na jakiś peeling, masaż, cokolwiek. Trzy godziny dla siebie, cisza, relaks dla ciała i ducha.
4. o pójściu do teatru, wiecie ile lat nie byłam? Wstyd się przyznać. A lubię bardzo.
5. o koncercie, najlepiej Janusza Radka. O.
6. o studiach, ale to już wiecie.
7. o drugim dziecku, coraz bardziej, coraz mocniej, na tyle mocno, że czasem ta myśl przesłania mi myśl o leczeniu...
8. o całej serii Pratchetta, bo na razie mamy aż trzy tomy w domu :P jestem posiadaczem książek, co ja mogę ;)





Całkiem rozsądna lista... a 4 i 8 to i dla mnie punkty ;)
OdpowiedzUsuńDobrze, że matka marzy ;) Niech si spełnią - WSZYSTKIE!
OdpowiedzUsuńPamiętaj - marzenia się spełniają! :)
OdpowiedzUsuńtrzeba marzyc,by bylo co realizowac...:-) marzenia 1 i 7 mamy te same...
OdpowiedzUsuń