Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 17 lipca 2012

Bath blues

Mam kłopot. Mała od wczoraj odmawia kąpieli. W wanience robi się sztywna i wpada w histeryczny płacz, aż kaszle przy tym i się zanosi. Niezależne to jest od temperatury wody i osoby kąpiącej. Mam nadzieję, że to chwilowe, jakiś lęk związany ze skokiem rozwojowym... Do tej pory w kąpieli był kociokwik, chlapanie, śmiechy... Trudno mi patrzeć na taką rozpacz, tym bardziej,  że zupełnie nie wiem, jak jej pomóc się z tym uporać. Od razu proszę nie doradzajcie wspólnej kąpieli bo nie mam wanny tylko mikrobrodzik w prysznicu.

Z innych spraw, nabyliśmy gryzak Nuby, ciekawa jestem, czy się sprawdzi. I mała śpi w swoim łóżeczku w swoim pokoju, póki co do momentu, kiedy się nie obudzi, czyli koło 2-3 w nocy, wtedy na karmienie zabieram ją do łóżka i już zostaje. Cieszy mnie, że mała akceptuje spanie w łóżeczku, ale szczerze przyznam - nie jestem jeszcze gotowa na zostawienie jej tam na całą noc ;) Przyzwyczaiłam się do spania z nią no i ta wygoda karmienia... :) Obie będziemy dojrzewać do tematu :) 

Dzięki uprzejmości producenta, będziemy testować wodę Mama i ja :) Dzisiaj kurier przyniósł cięęężką pakę z trzynastoma litrami wody :) Są butelki duże 1,5litrowe, małe 0,5l i małe z dzióbkiem - te ostatnie będą super na spacery :) Do zgrzewek dołączona była naklejka do samochodu, ulotka i płyta z piosenkami dla dzieci - dziś nie było okazji jej przesłuchać, innego dnia napiszę więcej. :)

11 komentarzy:

  1. Ehh te skoki. Ja pisałam u siebie, że Martynka kochająca babcie, nie zostanie dłużej niż 2 godzinki. Potem jest histeria i uśmiech dopiero jak zobaczy mamę:)

    oby jak najszybciej się to skończyło!.

    OdpowiedzUsuń
  2. taka faza z tą kąpielą :) też to mieliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ejjj a ja jeszcze wody nie dostałam - chamstwo :P
    I zepsułaś mi niespodziankę z płytą hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O też bym chciała wodę bo ją lubię:) Ale do nas się nikt nie odezwał. Co do kąpieli trzymam kciuki żeby minęło, u nas ostatnio Antoś przy ubieraniu straasznie wyje kiedyś tylko przy czapce teraz też przy bodziaku ehh

    OdpowiedzUsuń
  5. oby faza szybko Tosi minela!! ja czerpie ogromna radosc z kapania Zosi i mam nadzieje ze jej sié nei odmieni, a jezeli to juz na krotko, ale chyba kazde dziecko takie dziwne momenty musi przejsc;) buzka

    OdpowiedzUsuń
  6. stracha mi napedzilas, bede zwarta i gotowa w razie wu z kapiela:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie poradze bo u nas byl ryk do 9 miesiaca przy ubieraniu a do teraz przy wyciaganiu z wody. Moze nie podoba jej sie juz to ze ja do mokrej wody wkladacie.. nie mam pojecia. Wytrzymaj, musi minac.
    Łee i tez zepsulas niespodzianke:D

    OdpowiedzUsuń
  8. opisywałam całkiem niedawno podobne zachowania Sz. z kąpielą. to wkraczanie w kolejny etap, minie. u nas trwało jakiś tydzień może dłużej, ale minęło ! wytrwajcie dzielnie !

    OdpowiedzUsuń
  9. w każdym razie zanim wkładałam go do dużej wanny oswajałam go z wodą, pokazywałam zabawki, że też się kąpią, byłam blisko, serdecznie mówiłam cały czas lub śpiewałam, puszczałam bańki. wiem, że Tosia potrzebuje jeszcze Waszej bezpośredniej asysty w kąpieli (nie siedzi w niej samodzielnie), to może zanim ją włożycie pochlapcie się wodą na żarty, rozbawcie ją tą sytuacją. u mnie Sz. średnio lubi jak myję go płynem, więc mówię na głos śmiesznym głosem "szorujemy, szorujemy" nie przerywając mycia, a on cieszy się w głos pozwalając wyszorować się jak tylko się mamie podoba. Spróbuj wykorzystać coś co Tosia lubi najbardziej w zaprzyjaźnianiu ją na nowo z wodą.

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas przez pierwsze pół roku Norba kąpiele były koszmarem i niezależnie od temperatury i ilości wody, czy w pieluszce czy bez czy mama czy tata to był wrzask ....

    a co z kąpielą w tej dmuchanej mini wanience ??

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam to samo! Przeczekałam 3 dni, potem próbowałam i nadal histeria, myłam na stojąco za pomocą myjki to się dała, czyli chodziło o wannę. Skusiłam zabawkami po paru dniach.

    OdpowiedzUsuń