Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 5 lutego 2013

Gdyby

Dokładnie na piątego lutego miałam termin porodu. Gdyby się Tosia nie guzdrała, to dziś obchodzilibyśmy roczek ;)

A tak to jeszcze osiem dni ;)

Nasz rytuał poranny się rozszerza, poza okularami Tosia przynosi mi komórkę i papcie ;)

Jeść nie chce nic!! Tylko z piersi pije... Boję się czy to nie gardło, bo ja już drugi tydzień się borykam, może złapała ode mnie.... :(

Stała się teraz taka, hmm jakby to określić, skrajna. Z byle powodu wpada w bardzo głośne emocje, oczywiście te negatywne.

A mąż dziś zapomniał o moich imieninach :D :D :D Ubaw mam z niego po pachy :P

4 komentarze:

  1. Więc wszystkiego najlepszego :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo bić męża :D

    oby Tosianda nic nie złapała!!!!!!!!!!1 zdróweczka dla Was!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to trzymam kciuki za zdrówko Tośki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze pamiętam ten Twój brzuszek przeterminowany :)

    OdpowiedzUsuń