do środka już zagląda i wrzuca zabawki jak jest otwarte ;-) na szczęście otwiera się bardzo ciężko więc mam nadzieję że nie wymyśli jak sprawdzić pojemność bębna w trakcie prania ;-)
u nas się niestety nie da popatrzeć, bo mamy wkładanie od góry, ale Ania już wie, że wrzuca się od góry i jak tylko jest uchylone, to wpycha tam każde ubranie jakie znajdzie
Prawie jak moje koty :)
OdpowiedzUsuń:))) najpierw zaglądanie przez okienko, a potem siup do środka!
OdpowiedzUsuńdo środka już zagląda i wrzuca zabawki jak jest otwarte ;-) na szczęście otwiera się bardzo ciężko więc mam nadzieję że nie wymyśli jak sprawdzić pojemność bębna w trakcie prania ;-)
OdpowiedzUsuńHaha, extra:D
OdpowiedzUsuńO tak, mój też lubi takie seanse :D
OdpowiedzUsuń:))
OdpowiedzUsuńu nas się niestety nie da popatrzeć, bo mamy wkładanie od góry, ale Ania już wie, że wrzuca się od góry i jak tylko jest uchylone, to wpycha tam każde ubranie jakie znajdzie
OdpowiedzUsuńoj znamy to znamy :)
OdpowiedzUsuńo, dobry patent - my nie mamy telewizora - dobrze wiedzieć, że istnieją dobre zamienniki
OdpowiedzUsuń