Obecnie rozwój Tosi to są takie codzienne nowe drobiazgi.
Wczoraj Tosia jak zawsze poszła za mną do kibelka, i na koniec mojego posiedzenia wzięła sobie kawałek papieru, 'podtarła się' i wrzuciła papier do toalety. :D Jestem pełna optymizmu w kwestii odpieluchowania. :P
Albo też wczoraj, zabawy Tosi weszły na nowy poziom abstrakcji, przyłożyła mi komórkę do piersi i udawała, że telefon pije mleko. :D
Umie sama zdjąć sobie śpiocha rano, podstawia rączki do zakładania kurtki, sama bierze sobie suszone owoce z miseczki i zjada. Na zakupach w markecie jeździ w wózku-samochodziku, kręci kierownicą i dusi na klakson.
A na placu zabaw kilkuletnia dziewczynka wyciągnęła do niej rękę, Tosia ją chwyciła i poooszły. ;D
Dziś na zakupach przy stoisku owocowo-warzywnym mówiłam o papai, i za każdym razem jak mówiłam 'papaja' Tosia machała rączką papa.
Na spacerach ciekawią ją psy bardzo, a dziś byłyśmy kucyki oglądać to stała jak zaczarowana i patrzyła jak jeden konik usiłował dosięgnąć trawę. ;p Goni też ptaki i jest bardzo rozczarowana jak uciekają. Po piachu biega boso, natychmiast ściąga sandałki.
Jak się zmęczy i chce na ręce, idziemy sobie i coś jej opowiadam, ona wtula we mnie główkę i tak sobie siedzi na moich rękach i słucha. I jak jej mówię, że ją kocham, też się przytula. Zjadłabym. :D





hehe brawo dla córci za nowe umiejętności :)
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię, za każdym razem kiedy rączki córki splatają się na mojej szyi, czuję, że mogłabym zrobić wszystko.
OdpowiedzUsuńZ tymi Close Parent AIO mnie odrobinę zdołowałaś, ale zobaczę sama i jak się sprawdzą, to się odezwę, chyba że w kierunku kieszonek pójdę. Mogłabyś mi podesłać kilka zdjęć pieluch, czy kupiłaś nowe, w czym pierzesz i za ile byś je ewentualnie sprzedała na mail kahlan84[at]gazeta.pl?
OdpowiedzUsuńOdpowiedziałam obszerniej u siebie. Pozdrawiam i zmykam, bo mały ktoś zgłodniał chyba ;)