Dziś będzie o temacie dla mnie trudnym.
Jestem bardzo szczupła. W zasadzie zawsze taka byłam. Zawsze słyszałam niewybredne komentarze na temat swojego wyglądu. I to był i jest mój kompleks.
Teraz, kiedy przez karmienie dodatkowo schudłam, jest jeszcze gorzej.
I nie, nie pocieszają mnie komentarze, że ludzie z zazdrości tak mówią.
Jestem szczupła, nie 'o jezu jaka ty chuda jesteś'.
Jestem szczupła, nie 'czy ty nie masz problemów z jedzeniem/anoreksją?'
Jestem szczupła, nie 'jedz, tak słabo wyglądasz'
I zanim przywitasz kogoś słowami "Jezu jaka/jaki ty chuda/y jesteś', pomyśl, czy byłoby ci miło, gdybym ci na powitanie wypaliła 'O matko, ale przytyłaś! Jezu jaka jesteś gruba!' albo " o ale ci wysypało syfów na twarzy!/niezły masz cellulit na udach/chyba ci pół włosów wypadło co?'
Bo ja chyba zacznę właśnie tak robić. Oko za oko, przytyk za przytyk. Bo to 'martwienie się' trąci fałszem. Bo fajnie sobie poprawić humor cudzym kosztem.
Bo przez to nie umiem przyjąć głupiego komplementu od męża. Przez to czuję się śmiesznie nawet w super ciuchach. Jak przebrany wieszak.
Wyglądam jak wyglądam i nie jest to mój wybór, a fizjologia. Jestem szczupła, jestem drobna, taka właśnie jestem.
I o ile kiedy na placu zabaw dziecko mi się pyta 'a czemu pani jest taka chuda', to wiem, że to zwykła dziecięca ciekawość, ciekawość dziewczynki której matka waży zapewne więcej niż moje 42kg, o tyle pytania tego typu od dorosłych, okraszone dodatkową genialną radą, bym więcej jadła (no serio?), są po prostu okrutne.
Tak, okrutne.





Ludzie są okrutni i nic nie zrobisz... Ja jak usłyszałam od koleżanki ,,Ale teraz świetnie wyglądasz" to jej się wprost zapytałam ,,A wcześniej nie?". Myślmy, zanim coś powiemy...
OdpowiedzUsuńa może cię głodzą? też takie pytania słyszałam czasem. nie każdy jest idealny. zacznij tak odpowiadac, ciekawa jaka rekacja będzie
OdpowiedzUsuńmi ciągle insynuowali w liceum, że jestem anorektyczką... miłe to nie było...
UsuńPodpisuje sie pod wszystkim!!! Mam tak samo!
OdpowiedzUsuńNie ma lekko... ja mam odwrotnie, ale komentarze bolą tak samo.
OdpowiedzUsuńtakie komentarze mogą sprawić ogromną przykrość, ale wg mnie obcych najlepiej obśmiać, trudniej z bliskimi, którzy niby z troski tak powtarzają... i to nie tylko komentarze dot wyglądu. mnie bardziej boli jak mi ktoś zarzuca że źle się troszczę o swoje dziecko, że x lat temu robiło się inaczej = dobrze, a ja wydziwiam...
OdpowiedzUsuńznam to, też nasłuchałam się nie raz, że jestem za chuda. Jakoś nikt nie mówi pulchnym osobom"ale ty jesteś gruba, o Boze!!!" za to tym chudszym się zawsze dostaje.
OdpowiedzUsuń